Od początku spotkania na boisku trwała twarda i wyrównana walka i żadnej z drużyn nie udało się przejąć inicjatywy. Później, dzięki bramkarzowi Mattiasowi Andersonowi oraz świetnie dysponowanemu Johanowi Jakobssonowi po 16 minutach Szwecja prowadziła 9:7. Kiedy kilka minut później Jakobsson zdobył swoją szóstą bramkę, a jego zespół prowadził 13:10, wydawało się, że Skandynawowie zaczynają przejmować inicjatywę.

 

Końcówka pierwszej połowy w wykonaniu Rosjan była jednak piorunująca, a gola na 12:12 Sergiej Szelmenko zdobył niemal równo z syreną.

 

W drugiej połowie wynik cały czas oscylował wokół remisu. Przełomowy mógł być moment, kiedy przy wyniku 20:20 dwóch Rosjan trafiło na ławkę kar. Szwedzi nie potrafili jednak sobie poradzić z aktywną obroną rywali i nie wypracowali żadnej przewagi.

 

Dwie bramki przewagi na minutę przed końcem, to za mało...

 

W 52. minucie Wiktor Kiriew popisał się ładną obroną, a kilka chwil później Timur Dibirow wykorzystał rzut karny i Rosja odskoczyła na dwa gole 26:24. Jeszcze na minutę przed kończem prowadziła 28:26 i wydawało się, że losy spotkania są rozstrzygnięte.

 

Wtedy to fenomenalnym rzutem popisał się Mattis Zachrisson, a kilkadziesiąt sekund później Rosjanie stracili piłkę i Skandynawowie wyprowadzili decydujący kontratak.

 

Wysokie zwycięstwo Niemiec

 

We wcześniejszym spotkaniu Niemcy pokonały we Wrocławiu Węgry 29:19 (17:9). Inicjatywa zespołu islandzkiego trenera Dagura Sigurdssona należała praktycznie od pierwszej do ostatniej minuty. W przeciwieństwie do Węgrów, którzy trafiali praktycznie tylko z koła, Niemcy potrafili zdobywać gole także z drugiej linii.

 

Atakowali szybko, pomysłowo i efektownie. W 23. minucie było jeszcze tylko 12:8, ale do końca pierwszej połowy drużyna emocjonalnie reagującego na wydarzenia na boisku trenera Talanta Dujszebajewa, który na co dzień pracuje w Vive Kielce, zdobyła zaledwie jednego gola, a straciła aż pięć.

 

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Niemcy kontrolowali wydarzenia na boisku, a trener Sigurdsson dał pograć zmiennikom. Po tej wygranej Niemcy mają cztery punkty na koncie i cały czas szansę awansu do półfinału. Węgrzy pozostają bez punktów i o medal już nie powalczą.

 

PAP, polsatnews.pl