Przez tydzień przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki organizowali spotkania w urzędach wojewódzkich. Dziś odbyły się w Kielcach i Warszawie. Wciąż nie ma ostatecznej wersji projektu.

 

Minister Rafalska poinformowała, że w projekcie nie ma zapisu o obowiązkowej waloryzacji kwoty pomocy, tylko o fakultatywnej. - Musimy mierzyć siły na zamiary. Z całą pewnością, jeżeli rząd będzie miał możliwości, to będzie urealniał wartość wypłacanego świadczenia - oświadczyła minister podczas piątkowej konferencji prasowej w stołecznym urzędzie wojewódzkim.

 

Pieniądze mogą zostać zamienione na usługi

 

W projekcie znajdzie się zapis mówiący o tym, że jeśli pieniądze będą marnotrawione, to mogą zostać zamienione nie tylko na świadczenia rzeczowe, ale także usługi.

 

- Pracownik socjalny po przeprowadzeniu wywiadu środowiskowego może zamienić formę pieniężną np. na opłatę za żłobek czy usługi edukacyjne - powiedziała Rafalska.

 

Stanowisko NSZZ "Solidarność"

 

Szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej odniosła się również do stanowiska NSZZ "Solidarność", w którym związek stwierdza, że przyjęte przez ministerstwo ograniczenia powodują, iż świadczenie będzie dotyczyć tylko jednej trzeciej rodzin i nie będzie powszechne.

 

- Świadczenie jest powszechne od drugiego i każdego kolejnego dziecka w rodzinie. Celem tej ustawy, poza poprawą sytuacji materialnej, jest poprawienie dzietności rodzin. Chcemy, żeby model polskiej rodziny z modelu 2+1 zmienił się na model 2+2, albo 2+3, stąd ten czynnik wsparcia rodzin o większej dzietności - wyjaśniła minister.

 

Jak dodała, wszystkie wskaźniki ubóstwa wskazują jednoznacznie, że najbardziej zagrożone nim w Polsce są rodziny wielodzietne, a ubóstwo wśród dzieci i młodzieży jest na poziomie 23 proc. W wyniku programu - zapewniła Rafalska - powinno ono spaść do poziomu 11 proc.

 

Świadczenie tylko do 18. roku życia

 

Według minister, rząd chciałby objąć pomocą też dzieci, które mają więcej niż 18 lat, ale ciągle się uczą, gdyby tylko państwo było na to stać.

 

- Te ograniczenia, chociażby do wieku, związane też były z kosztami tej ustawy. Gdybyśmy objęli wszystkie dzieci do ukończenia okresu nauki, kosztowałoby to 55 mld zł. Zaproponowany przez nas model jest stosowany w politykach rodzinnych innych krajów UE - podkreśliła Rafalska.

 

Minister poinformowała, że choć piątek jest ostatnim dniem konsultacji w sprawie projektu, to do resortu ciągle wpływają uwagi, które zostaną ocenione.

 

- Jestem niezwykle ciekawa, jak samorządy odniosą się do miesięcznego vacatio legis, bowiem dziś w dyskusji padło sformułowanie, że miesięczne dla niektórych będzie niewystarczające - podkreśliła. Zapewniła, że ministerstwu zależy na bardzo dobrej współpracy z samorządowcami, bo po zakończeniu prac legislacyjnych, kiedy wybije "godzina zero", to oni będą realizować program "500 plus" jako zadanie zlecone.

 

Gminy proszą o minimum dwumiesięczne vacatio legis

 

Na konferencji prasowej w Kielcach - zorganizowanej po spotkaniu w ramach konsultacji społecznych w Świętokrzyskim Urzędzie Wojewódzkim - wiceminister Bartosz Marczuk poinformował, że gminy na obsługę wypłaty świadczeń otrzymają dwa procent od całości kwoty programu. - W 2017 roku będzie to 460 mln zł. Z konsultacji wynika, że akceptują tę kwotę, nie sygnalizują by było to za mało pieniędzy - ocenił.

 

Według Marczuka, pojawiają się głosy, w których gminy proszą o minimum dwumiesięczne vacatio legis programu, co jest związane m.in. z koniecznością przeprowadzenia naborów pracowników do ośrodków pomocy społecznej i zakupem niezbędnych urządzeń. - Wsłuchujemy się w te głosy i będziemy to analizować - zapewnił.

 

Wsparcie dla 2,7 mln rodzin

 

500 zł otrzyma każda rodzina na drugie i kolejne dziecko do ukończenia 18. roku życia bez względu na dochód. Mniej zamożni, z dochodem do 800 zł na członka rodziny (1 200 zł w przypadku dziecka niepełnosprawnego), dostaną wsparcie także na pierwsze dziecko. "Rodzina 500 plus" ma zacząć działać od 1 kwietnia. Wsparciem objętych zostanie 2,7 mln rodzin. W pierwszym roku funkcjonowania program ma kosztować 17 mld zł, a w kolejnym - 22 mld zł.

     

PAP