Gość programu "Nowy Dzień z Polsat News" skomentował czwartkowe spotkanie szefów polskich klubów parlamentarnych z premier Beatą Szydło. - PiS położyło na stole propozycję, by to opozycja wskazała większość sędziów Trybunału, a mimo to propozycja została odrzucona. To pokazuje intencję. Im zależy tylko na awanturze - stwierdził wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

 

- Nasza propozycja opierała się na systemie niemieckim, gdzie połowę sędziów wskazuje jedna partia, a drugą połowę druga - powiedział wiceminister.

 

"Platformie zależy, żeby utrzymać 14 na 15 sędziów"

 

- Chodzi o to, żeby trybunał, którego sędziowie zawsze mają jakieś poglądy polityczne miał równowagę i nigdy nie poszedł w którąś stronę radykalnie. Teraz widać, że Platformie zależy, żeby utrzymać sytuację, w której 14 sędziów należy do nich, a jeden do PiS - dodał Jaki.

 

Zdaniem polityka Prawa i Sprawiedliwości "najciekawsze jest to, że sami sędziowie TK otwarcie ostatnio przyznali, że to nie jest ich kompetencja, żeby sprawdzać, czy Sejm dobrze wybrał sędziów Trybunału Konstytucyjnego, czy nie." - Sprawa jest niestety bardzo polityczna i na przykład sędzia Rzepliński i dwóch innych sędziów mieli tu różne zdania - podsumował Patryk Jaki.