- Nie ma sporu i problemu prawnego, jeśli chodzi o TK, ale jest spór polityczny, który został niestety przeniesiony na grunt europejski. Na propozycję kompromisu usłyszeliśmy, że nie ma zgody na taki kompromis i nie ma woli wspólnej pracy nad szukaniem rozwiązania - powiedziała premier Beata Szydło po spotkaniu z szefami wszystkich klubów parlamentarnych.

 

Propozycje PiS i Kukiz'15


- Zaproponowaliśmy wprowadzenie takiego mechanizmu wskazywania sędziów, który dawałby możliwość partiom opozycyjnym wskazywania większości do wyboru w TK. To jest w naszej ocenie pluralistyczna, uczciwa propozycja, dająca opozycji poczucie, że to ona jest podmiotowo traktowana - wyjaśniła premier. - Trzeba rozmawiać też o propozycjach, jakie przedłożył klub Kukiz’15. Z naszej strony jest wola i otwartość, żeby współpracę podjąć - dodała.


- Kluby - PO, PSL i Nowoczesna nie chcą kompromisu, bo wolałyby, aby napięcie polityczne było eskalowane. To nie służy Polsce - oceniła premier.


Beata Szydło powiedziała, że politycy PO zapowiedzieli, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni prezydent nie odbierze ślubowania od trzech sędziów wybranych w czerwcu, to złożą projekt rezolucji przeciwko Polsce do europarlamentu. - Opozycja ma prawo do krytyki, ale niech się to dzieje tutaj, siądźmy do stołu i te problemy rozwiążmy - zaapelowała szefowa rządu.

 

Szydło: spór polityczny powinni rozwiązywać politycy


Na pytanie, czy dyskutowana będzie propozycja kompromisu przedstawiona przez prezesa TK prof. Rzeplińskiego, premier odpowiedziała, że "spór polityczny powinni rozwiązywać politycy, a prezes Rzepliński politykiem nie jest, więc lepiej byłoby, żeby nie brnął dalej w ten polityczny spór".


W opublikowanym we wtorek wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes TK wskazał, że teraz "miękkim" rozwiązaniem sprawy dopełniania składu TK mogłoby być odebranie przez prezydenta przysięgi od jednego z trzech sędziów wybranych w październiku 2015 r. przez Sejm poprzedniej kadencji, a okazją jest fakt, że 27 kwietnia, gdy upływa kadencja obecnego sędziego Mirosława Granata.


Zdaniem premier sprawa Polski w Parlamencie Europejskim wywołana jest, żeby "przykryć najpoważniejszy problem Europy, czyli problem imigrantów".

 

Neumann: nie zgodziliśmy się na kupczenie Trybunałem


- Prosiłem panią premier, żeby na następne spotkania zapraszała prezesa Kaczyńskiego, który ma niezmierny wpływ i dobrze rozumianą perswazję na prezydenta Dudę i mógłby tę sprawę rozwiązać jedną decyzją - powiedział szef klubu parlamentarnego PO. - Nie zgodziliśmy się na kupczenie Trybunałem, dyskutowanie, czy TK ma być partyjnym ciałem koalicji czy opozycji. TK ma być niezależnym ciałem sędziów - podkreślił.


Neumann powtórzył, że jeżeli w ciągu dwóch tygodni prezydent nie przyjmie ślubowania od trzech sędziów wybranych w czerwcu, to europosłowie Platformy Obywatelskiej przygotują rezolucję dla PE. - Nie będzie tam mowy o żadnych sankcjach dla Polski, ale będzie pokazane, jak naprawdę wygląda sytuacja w Polsce i jakie są powody zainteresowania Polską w Europie - dodał.


Terlecki: opozycja nie ma żadnej propozycji


Według Ryszarda Terleckiego z PiS "podtrzymywanie sztucznego napięcia wynika z rywalizacji dwóch partii opozycyjnych", a to, że za dwa tygodnie Parlament Europejski może wrócić do sprawy Polski jest "złudną nadzieją" Sławomira Neumanna. - Jedyne co powtarza opozycja, to że nie ustąpi ani o krok i żadnego rozwiązania kompromisowego nie przyjmie – dodał przewodniczący klubu parlamentarnego PiS.


- Wykonujemy krok dobrej woli w kierunku opozycji i mamy nadzieję, że przyjdzie otrzeźwienie. Zaskakujące, że stawiają swoje warunki idące dalej niż najwyraźniej przychodzący do rozsądku prezes Rzepliński – podkreślił Terlecki.

 

Petru: mam pretensje do PiS-u, że chce tylko zyskać wizerunkowo


Lider Nowoczesnej poinformował, że na spotkaniu Ryszard Terlecki z PiS powiedział, że kompromis proponowany jest tylko ze względów wizerunkowych. - Premier zależy na tym, żeby uspokoić sytuację w Polsce, żeby na zewnątrz nie wyglądało to źle - dodał. - Przywróćmy w Polsce porządek konstytucyjny, wtedy możemy dyskutować o TK - stwierdził Petru.

 

Możdżanowska: nie będziemy ulegać szantażom PiS-u


- PiS pod płaszczykiem zmian w TK wprowadza konia trojańskiego do zmiany konstytucji. My chcemy kompromisu, ale tego, który jest wypracowany, czyli przyjęcia ślubowania trzech sędziów - tłumaczyła Andżelika Możdżanowska z PSL.


- Powiedzieliśmy, że jesteśmy gotowi rozmawiać o przyszłości TK i zmianach w konstytucji pod warunkiem, że zostanie przywrócony porządek konstytucyjny - powiedział Marek Sawicki.


- Nie będziemy ulegać szantażom PiS-u i stawiania opozycji pod murem. Dla nich kompromis to tylko dobra wola, a dla nas to naprawa ładu demokratycznego, który dzisiaj nie funkcjonuje - dodała Możdżanowska.

 

 

Kukiz: warto się zastanowić nad referendum w sprawie TK


- Jeśli opcje polityczne nie potrafią się dogadać, to dlaczego nie zadać pytania o Trybunał w drodze referendum - powiedział Paweł Kukiz.


- Propozycja premier jest tylko cząstkową formułą rozwiązania kryzysu w TK. W mojej ocenie, nie do końca poważna - zaznaczył Tomasz Rzymkowski. - Żadne rozwiązanie na poziomie ustawowym tego kryzysu nie rozwiązuje. Jedynym rozwiązaniem kryzysu konstytucyjnego wokół TK jest nasza konstruktywna propozycja zmiany konstytucji - dodał.

 

Fot. PAP/Radek Pietruszka