Tematami rozmowy były kompromis wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz wtorkowa debata w Parlamencie Europejskim. Prawo i Sprawiedliwość zaproponowało, żeby opozycja wybierała 8 z 15 sędziów TK.

 

"Kompromis wprowadza większy dyktat PiS"

 

Możdżanowska w rozmowie z Jarosławem Gugałą stwierdziła, że propozycja szefowej rządu nie rozwiązuje konfliktu wokół Trybunału. 

  

- Można oczekiwać, że kompromis będzie zawarty, ale pod jednym warunkiem, jeżeli pani premier będzie otwarta na konstruktywną dyskusję i szukanie dobrego rozwiązania, a nie tylko dyktować propozycję, która dzisiaj jest niedemokratyczna - powiedziała posłanka PSL.

 

Jej zdaniem kompromis odnośnie TK przedstawiony przez PiS "ma służyć zmianie w konstytucji" i "wprowadzać po prostu większy dyktat PiS"

 

"Załamanie ładu demokratycznego"

 

Możdżanowska nazwała dzisiejsze spotkanie premier z szefami klubów "niepoważnym". - My dzisiaj mówimy o kompromisie, którego naprawdę nie trzeba wprowadzać - tłumaczyła.

 

Przyznała, że obecnie obserwujemy "załamanie ładu demokratycznego, ładu prawa", które w jej ocenie wynika "z tego,  że nie są wykonywane wyroki Trybunału Konstytucyjnego, na które czekamy".

 

- Tak naprawdę ten porządek można wprowadzić wykonując wyroki TK i przyjąć ślubowanie od trzech sędziów, którzy zostali wybrani w sposób demokratyczny, co potwierdził Trybunał - podkreśliła. Dodała, że "mogłoby to być pierwszym krokiem, by rozpocząć dyskusję nad rozwiązaniem systemowym dotyczącym TK".

 

Polsat News