Morawiecki w Davos odbył serię spotkań m.in. z komisarzami unijnymi. - Rozmawiałem z wiceszefem KE Fransem Timmermansem na temat deregulacji, na temat jednolitego rynku europejskiego, na temat wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw, ale również digitalizacji, co jest ważne na unijnej agendzie – poinformował minister rozwoju.

 

W Davos Morawiecki spotkał się również z komisarzem UE ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Guentherem Oettingerem. - Komisarz obiecał przyjechać do Polski, by rozmawiać na tematy gospodarcze, które leżą w jego kompetencjach. Wyraził duże zainteresowanie naszymi planami gospodarczymi, planami inwestycyjnymi - zaznaczył.

 

"Polskie firmy dyskryminowane w tzw. starej Unii"

 

Z Jonathanem Hillem, komisarzem, który zajmuje się m.in. unią rynków kapitałowych wicepremier rozmawiał o małych i średnich firmach. - Powiedziałem komisarzowi, że w ostatnim czasie rejestrujemy coraz więcej przypadków, w których polskie firmy są dyskryminowane w handlu w krajach tzw. starej Unii Europejskiej, ponieważ stają się na tyle istotnym graczem, że niektórym to doskwiera i usiłują blokować tę konkurencję - relacjonował wicepremier.

 

Mateusz Morawiecki spotkał się również z prezesami największych światowych korporacji, z którymi rozmawiał o inwestycjach w Polsce. - Rozmawialiśmy m.in. o rozszerzeniu inwestycji w zakresie zaawansowanych usług dla biznesu wielkiego banku międzynarodowego Citi, który już dzisiaj ma 3,5 tys. stworzonych miejsc pracy w Polsce. Rozmawialiśmy o tym, jak rozszerzyć to o kolejne dwa tysiące coraz bardziej zaawansowanych, kompleksowych usług dla biznesu - powiedział.

 

Ani słowa o obniżonym ratingu Standard&Poor's

 

Przyznał, ze podczas rozmów nie padło żadne pytanie o ostatnio obniżony przez Standard&Poor's rating Polski. - Ani jedno takie pytanie nie padło ze strony prezesów. Były pytania o poziom deficytu budżetowego, o stabilność finansów publicznych w dłuższej perspektywie. Opowiadałam o naszych makroekonomicznych parametrach i gospodarczych planach - powiedział.

 

Morawiecki przyznał, że w Davos wyraźnie daje się odczuć niepokój związany z sytuacją na rynkach globalnych. - Zresztą uważam, że ten niepokój na rynkach globalnych przede wszystkim wpłynął na zmianę cen naszych obligacji. Jeszcze w kwietniu czy maju ub. roku, czyli raptem 9 miesięcy temu, polskie obligacje 10-letnie były wyceniane według rentowności 2 proc. Dzisiaj jest to 3,15 proc. Przed decyzją Standard & Poor’s było to ok. 3 proc. - zaznaczył.

 

Robotyzacja "wielkim wyzwaniem przyszłości"

 

Jak powiedział, tematem rozmów w Davos jest też przyszłość rynku pracy. - Nawet jednym z emblematów Davos jest robot. Jak rozumiem, prowadzący forum chcieli tym samym pobudzić uczestników do myślenia, jak świat będzie wyglądał wtedy, gdy znaczną ilość pracy będą za nas wykonywać maszyny, roboty, komputery. To wielkie wzywanie przyszłości - zaznaczył.

 

Światowe Forum Ekonomiczne organizowane jest corocznie w górskim kurorcie Davos w Szwajcarii od 1971 roku. To pole do dyskusji o głównych społecznych i ekonomicznych problemach świata oraz metodach ich rozwiązania. W tym roku swój udział w obradach i spotkaniach między 20 a 23 stycznia zapowiedziało 2,5 tys. liderów polityki, biznesu i nauki.

 

Główne tematy, które mają być dyskutowane podczas tegorocznego Forum, to m.in. nowe technologie, kryzys migracyjny, terroryzm, nierówności społeczne i klimat.

 

PAP