Informację o tym, że West miałby nagrać płytę składającą się z utworów Bowiego pierwszy podał brytyjski tabloid "Daily Star". - Kanye już nagrywa covery piosenek takich jak "Changes", "Heroes" czy "Rebel, Rebel" - tłumaczył informator gazety.

 

Tabloid zasugerował się także wpisem rapera na Twitterze po śmierci Bowiego. West napisał, że angielska legenda była dla niego "jedną z największych inspiracji w życiu" i chciałby w jakiś sposób oddać hołd jego postaci.

 

 

Stanowczy protest internautów

 

Internauci szybko zareagowali na doniesienia tabloidu. W sieci pojawiła się petycja, której autorzy apelują, by West nie nagrywał płyty poświęconej niedawno zmarłemu artyście. Do tej pory pod petycją podpisało się już prawie 22 tys. osób, a liczba jej zwolenników wzrasta z każdą godziną.


Przedstawiciele 38-letniego rapera w środę wydali komunikat, w którym podkreślili, że nigdy nie chciał on wydać płyty z utworami Bowiego, a doniesienia brytyjskiego tabloidu to jedynie spekulacje.


Komentatorzy dziennika "Independent" twierdzą, że petycja była spodziewaną reakcją. Zdaniem brytyjskich dziennikarzy internauci nadal pamiętają słynne wystąpienie rapera na festiwalu w Glastonbury, podczas którego zaprezentował swoją wersję utworu "Bohemian Rhapsody" zespołu Queen.

 

Przypomnijmy, że kiedy organizatorzy kultowego festiwalu zapowiedzieli, że Kanye West ma zostać headlinerem imprezy, reakcje internautów były podobne, a protest równie stanowczy. Wówczas raper nie przejął się petycjami i na Glastonbury wystąpił wykonując  "Bohemian Rhapsody", co spotkało się z falą krytyki.

 

 

Independent, Daily Star, Guardian