Dane opublikowane przez te agencje dowodzą, że średnia temperatura na lądzie, jak i na morzach była w minionym roku wyższa o 0,9 stopnia Celsjusza od średniej z XX wieku. Pobiła też rekord z 2014 roku, kiedy to różnica ta wynosiła 0,16 stopnia.

 

Już pod koniec października NOAA podała, że dziewięć pierwszych miesięcy 2015 roku było w skali całej Ziemi najbardziej gorących w historii prowadzonych pomiarów, a cały rok z pewnością również okaże się wyjątkowo ciepły.

 

To kolejny rekord po roku 2014, który był najgorętszy od 1880 r., czyli od kiedy prowadzi się takie statystyki.

 

Jednym z możliwych wyjaśnień tego zjawiska może być ponowne pojawienie się w marcu na Pacyfiku ciepłego równikowego prądu El Nino, który zdaniem naukowców jest wyjątkowo intensywny. Na półkuli północnej ma on utrzymać się do marca 2016 roku. Większość ekspertów wini jednak za taki stan rzeczy przede wszystkim emisje gazów cieplarnianych.

 

W 2014 roku koncentracja tych gazów odpowiedzialnych zdaniem wielu naukowców za globalne zmiany klimatyczne była największa w historii.

 

- Rok 2015 jest niezwykły nawet w świetle większych, długofalowych trendów - powiedział Gavin Schmidt, dyrektor należącego do NASA Instytutu Goddarda.

 

PAP