Urządzenia peryferyjne, które można bezprzewodowo połączyć ze smartfonem, tabletem czy laptopem zbierają informacje, np. o poziomie cukru u cukrzyka czy poziomie ciśnienia tętniczego u osób, u których jest ono za wysokie. - Zasysane przez telefon dane przekazywane są do lekarza albo przychodni i bez kolejek, czekania i wysiłku możliwa jest bardzo dokładna ocena stanu zdrowia - tłumaczył prof. Januszewicz w rozmowie z Bartoszem Kurkiem.


- Wiemy dokładnie, że porada medyczna za pomocą telemedycyny jest prawie stukrotnie tańsza niż np. wizyta na szpitalnym oddziale ratunkowym - wyjaśnił profesor. - Tego typu opieka nad osobami przewlekle chorymi też jest od 2 do 10 razy tańsza niż tradycyjna opieka - dodał.


Liderem rynku są Stany Zjednoczone, gdzie i 2/3 Amerykanów uważa, że chciałoby jak najszybciej zastąpić klasyczną opiekę lekarską używaniem telemedycyny.


- Dzięki tym urządzeniom można stworzyć także swoją historię choroby, która dostępna jest nie tylko dla lekarza, który aktualnie nas obsługuje, ale także dla lekarzy, którzy będą to robić w przyszłości - podkreślił prof. Januszewicz. - Te bazy danych są także ciekawe dlatego, że można używać metadanych, czyli informacji zbieranych z wielu źródeł do analizy, czy np. nadciśnienie tętnicze częściej występuje u kobiet czy mężczyzn, czy jest jakoś związane ze stylem życia - zauważył profesor.