Zdaniem ekonomistów te dane dobrze wróżą rynkowi pracy w 2016 roku.  Zwracają oni uwagę, że w grudniu w skali miesiąca przybyło ponad 9 tys. zatrudnionych. To spore zaskoczenie, ponieważ w poprzednich latach w grudniu odnotowywano stabilizację lub spadek przeciętnego zatrudnienia w porównaniu do poziomów z listopada.

 

- Dane te potwierdzają kontynuację wzrostu popytu na pracę w polskiej gospodarce i świadczą o utrzymującym się optymizmie w zakresie przyszłej koniunktury wśród pracodawców. Można przypuszczać, że stopa bezrobocia rejestrowanego w grudniu okaże się niższa niż wynikało to z szacunku resortu pracy (9,8 proc.) i wyniesie 9,7 proc. - ocenia główny ekonomista plus Banku Wiktor Wojciechowski.

 

Słabszy od oczekiwań ekonomistów był wzrost wynagrodzeń, wyniósł 3,1 proc., a średnia rynkowych prognoz wynosiła 3,8 proc.- Dzisiejsze dane pokazują, że pomimo szybkiego wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw nie występuje presja płacowa. To na pewno będzie sprzyjało dalszemu wzrostowi popytu na pracę i spadkowi stopy bezrobocia - dodał Wiktor Wojciechowski.

 

- Jeszcze dekadę temu zatrudnienie w Polsce było o prawie milion osób mniejsze, niż obecnie. Wraz ze stabilnym wzrostem gospodarczym rośnie popyt na nowych pracowników – zauważa Krzysztof Inglot z firmy Work Service. Jego zdaniem "należy liczyć, że w tym roku umocnienie rynku pracownika spowoduje impuls do podwyżek płac o 5 proc.”.

 

Ekonomiści z Banku Zachodniego WBK podkreślają, że na razie nie widać presji pracowników na podwyżki. "Sądzimy jednak, że to się zmieni, gdyż stopa bezrobocia jest blisko rekordowo niskiego poziomu, a firmy mają coraz większe problemy ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników" - ocenili.

 

polsatnews.pl