Akcja policji już się zakończyła. Nie sprecyzowano jednak, czy czterech napastników, którzy mieli ponieść śmierć w operacji pakistańskich służb, uwzględniono w bilansie ofiar.

 

Przedstawiciel lokalnych sił bezpieczeństwa przekazał wcześniej informację, że w ataku zabitych zostało co najmniej trzech studentów. Media informowały także o zabitym profesorze chemii.

 

Z kampusu dochodziły odgłosy eksplozji i strzelaniny

 

Pakistańskie stacje telewizyjne relacjonowały na żywo wydarzenia z uniwersytetu Bacza Chan, w mieście Czarsadda, oddalonym ok. 50 km od Peszawaru. Na miejsce skierowano znaczne siły policyjne i wojskowe. Są także karetki pogotowia, rannych do szpitali transportowały śmigłowce. Według telewizji obrażeń w ataku mogło doznać ok. 50 osób.

 

Środowy zamach przypomina zdarzenie z grudnia 2014 roku, kiedy bojownicy należący do ugrupowania powiązanego z pakistańskimi talibami zaatakowali szkołę prowadzoną przez armię w Peszawarze. Zginęło wówczas ok. 150 osób, głównie uczniów.

 

PAP