Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. Miał 112 lat

Świat
Zmarł najstarszy mężczyzna na świecie. Miał 112 lat
AP

Nie palił, nie pił i nie przemęczał się. Yasutaro Koide do końca życia sam się poruszał, miał swoje zęby, szył i czytał gazetę bez okularów. Zmarł dwa miesiące przed 113. urodzinami, na serce.

Pasją Koide było krawiectwo. Jego blisko 50 letnia wnuczka opowiadała mediom, że zawsze można go było spotkać przy maszynie do szycia. Gdy w sierpniu ub.r. trafił do Księgi rekordów Guinnessa jako najstarszy żyjący mężczyzna na świecie, powitał dziennikarzy w spodniach, które sam uszył.

 

Po śmierci Koide miejsce najstarszego mężczyzny w Japonii zajął 111-letni Masamitsu Yoshida z Tokio. Nie jest jasne, czy jest on też najstarszym mężczyzną na świecie. Najstarsza obywatelka Japonii ma 115 lat i jest mieszkanką Tokio.

 

Długowieczne Japonki

 

W Japonii żyje ponad 61 tys. stulatków, a 90 proc. z nich stanowią kobiety.

 

Zgodnie z danymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Japonki są najdłużej żyjącymi kobietami na świecie - średnio 87 lat, natomiast Japończycy, ze średnią 80 lat, zajmują 8. pozycję, m.in. za Islandczykami i Szwedami.

 

Japoński Narodowy Instytut Badania Ludności i Bezpieczeństwa Społecznego szacuje, że w 2040 r. ok. 36 proc. obywateli będzie miało ponad 65 lat.

 

Starzenie się społeczeństwa stanowi spore wyzwanie dla tej trzeciej gospodarki światowej, w szczególności dla samowystarczalności systemu emerytalnego i opieki zdrowotnej.

 

 

PAP

Az/kan/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze