Początkowo zainteresowanie przejęciem popiersia Czerniachowskiego, zwanego katem Armii Krajowej, ale w Rosji traktowanego jak bohater narodowy, wyrażali przedstawiciele władz obwodowych, instytucji i osoby prywatne z różnych części Rosji, w tym Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Jednak ostatecznie telefoniczne negocjacje z gminą podjął jedynie przedsiębiorca rolny z Magnitogorska w obwodzie czelabińskim Aleksiej Garajew.

 

Za dzwon albo zboże

 

W pierwszych rozmowach Rosjanin w zamian za popiersie oferował 30 ton pszenicy i wykonanie dzwonu do kościoła w Pieniężnie lub kompleksu memorialnego w Katyniu. - Starałem się wytłumaczyć, że chcemy je przekazać bezpłatnie, bo szanujemy wrażliwość Rosjan wobec ich bohaterów wojennych. Prosimy jednocześnie, żeby oni też brali pod uwagę naszą wrażliwość na sprawy historyczne. Myślę, że dotarło do niego, że nie jest naszą intencją, aby tym obiektem handlować - powiedział jednak burmistrz Pieniężna Kazimierz Kiejdo.

 

Zdaniem burmistrza nie ustalono jeszcze terminu ani szczegółów przekazania obiektu. Według informacji zamieszczonych przez rosyjski kanał telewizyjny LifeNews, Garajew zamierza przyjechać do Pieniężna po popiersie gen. Czerniachowskiego w lutym. Zostanie ono przetransportowane do Kaliningradu, a potem przez Moskwę do Magnitogorska. Tam ma być wmurowane i uroczyście odsłonięte w Dzień Zwycięstwa, obchodzony w Rosji 9 maja.

 

Metalowe popiersie dowódcy Armii Czerwonej usunięto z pomnika w Pieniężnie na Warmii 17 września ubiegłego roku, w 76. rocznicę napaści sowieckiej na Polskę. Od początku władze miasta deklarowały, że chętnie przekażą je stronie Rosyjskiej. Ambasada rosyjska, która była oburzona demontażem popiersia, do dziś nie odpowiedziała na tę propozycję.

 

Likwidator Podziemia Niepodległościowego

 

Uchwałę o woli rozebrania monumentu sowieckiego generała podjęła rada miejska Pieniężna. Pozwolenie na rozbiórkę wydało starostwo powiatowe w Braniewie. Likwidacji pomnika domagały się od lat środowiska kombatanckie, liczne stowarzyszenia i osoby prywatne.

 

Inicjatywę samorządu poparła Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która uznała, że "dalsze istnienie w przestrzeni publicznej przedmiotowego pomnika jest niezgodne z polską racją stanu". Czerniachowski brał udział w likwidowaniu struktur okręgu wileńskiego AK, która była siłą zbrojną legalnego rządu RP na uchodźstwie. W ocenie historyków jest on symbolem narzucenia Polsce systemu komunistycznego, wbrew woli społeczeństwa i z pogwałceniem prawa. Natomiast dla Rosjan jest on jednym z bohaterów wojny ojczyźnianej.

 

Pomnik w Pieniężnie zbudowano niedaleko miejsca, gdzie sowiecki dowódca został śmiertelnie ranny. Zginął 18 lutego 1945 r., pochowano go w Wilnie. Po odzyskaniu przez Litwę niepodległości jego szczątki przeniesiono na cmentarz w Moskwie. Wileński pomnik generała przeniesiono natomiast do rosyjskiego Woroneża.

 

PAP