Prognozy ekonomistów zakładały wzrost gospodarki chińskiej w granicach 7 proc.

 

Łączna wielkość produkcji w grudniu ub. r. była wyższa o 5,9 proc. w porównaniu z grudniem 2014 r. W tym samym jednak czasie sprzedaż zmalała o 11,1 proc. Ekonomiści podkreślająże zdaje się to rozwiewać nadzieje, iż konsumpcja przyczyni się do ożywienia największej gospodarki w Azji.

 

- Chciałbym przestrzec, że Chiny przeżywają okres spowodowanego przez deflację spowolnienia gospodarczego. Proces ten jest bardzo trudny do odwrócenia przy pomocy tradycyjnej polityki monetarnej i fiskalnej. Oznacza to dalsze spowolnienie w kolejnych latach - powiedział Liu Li Gang, ekonomista z Hong Kongu.

 

Z drugiej strony podkreśla, się, że - nawet osłabiona - gospodarka chińska pozostaje jedną z głównych "lokomotyw" wzrostu gospodarki światowej, głównym rozgrywającym w handlu międzynarodowym i jednym z największych konsumentów surowców.

 

PAP