Spot jest utrzymany w konwencji podobnej do nagrań publikowanych przez ugrupowania polityczne w czasie kampanii wyborczej. W filmiku pod adresem opozycji pada wiele krytycznych słów. Lektor stwierdza, że mniejszość rządowa "wylewa swoje żale i frustrację za granicą".

 

- Problem zaczyna się, gdy przegrana partia i sympatyzujący z nią dziennikarze zaczynają wylewać swoje żale i frustrację za granicą. Angażowanie zagranicznych polityków, proszenie ich o interwencję - taki rachunek zapłacimy wszyscy - mówi s spocie PiS lektor, podczas gdy na ekranie pokazywane są ujęcia z marszu Komitetu Obrony Demokracji. Sceny przedstawiają m.in. posłów Platformy Obywatelskiej, Twojego Ruchu oraz znanego dziennikarza Tomasza Lisa.

 

Jednym z głównych przekazów tergo klipu jest apel do opozycji: "na arenie międzynarodowej współpracujmy". Ponadto w spocie brzmi narracja podkreślająca, że rząd ma społeczne poparcie. - Większość dała po raz pierwszy od 1989 roku samodzielną większość PiS, czyli zagłosowała na proponowaną wizję zmian w państwie - podkreśla nagranie opublikowane w sieci.

 

Klip kończy hasło: "Damy radę!" i apel o dalsze udostępnianie go w Internecie.

 

 

Polsat News

Foto: You Tube, wideo: Polsat News/ You Tube