Francuzi rozpoczęli turniej od pokonania w piątek Macedonii 30:23. W niedzielę jeszcze wyżej ograli Serbię. Ani razu w tym spotkaniu nie przegrywali, a remis odnotowano tylko dwa razy. W 2. minucie, po rzucie Nemanji Zeletovica było 1:1. Z kolei w 22. min. tablica pokazywała rezultat 12:12 po bramce Ivana Nikcevica.

 

W pierwszych 30 minutach trzykrotnie wielką klasę pokazał bramkarz "Trójkolorowych" Thierry Omeyer, który wybronił sytuacje sam na sam z rywalami.

 

Przed końcem pierwszej połowy obrońcy tytułu mistrzowskiego objęli trzybramkową przewagę, którą szybko powiększyli po przerwie. Po wykorzystanym rzucie karnym przez Kentina Mahe było 20:16. Dzięki bramce tego zawodnika w 36. min przewaga Francuzów wzrosła do pięciu goli (24:19). Serbowie nie byli już w stanie odwrócić losów pojedynku. W ostatnim grupowym meczu rywalami Francuzów będą Polacy.

 

W niedzielę rywalizowały również zespoły w grupie B. W katowickim Spodku Norwegia pokonała Chorwację 34:31 (16:17), a Białoruś Islandię 39:38 (17:18). Wszystkie zespoły w tej grupie mają po jednym zwycięstwie i porażce.

 

PAP