Zarówno Walijczyk, jak i Francuz opuścili boisko z urazami prawej nogi. Po szczegółowych badaniach stołeczny klub poinformuje jak poważne są to urazy. Jednak zanim opuścili murawę, obaj przyczynili się do zwycięstwa.

 

W drugim meczu pod wodzą Zinedine'a Zidane'a "Królewscy" prowadzili 4:0 już po 18 minutach. W siódmej minucie Bale wykorzystał brak zdecydowania bramkarza gości przy dośrodkowaniu Toniego Kroosa i skierował piłkę do bramki głową. Niespełna dwie minuty później do bramki Sportingu trafił Cristiano Ronaldo po podaniu Bale'a.

 

Walijczyk asystował również w 12. minucie, kiedy efektownym strzałem nożycami popisał się Benzema. W 18. minucie swojego drugiego gola zdobył Ronaldo. Cztery minuty przed przerwą sytuację sam na sam z bramkarzem gości wykorzystał Benzema. W 62. minucie honorową bramkę dla Sportingu Gijon zdobył Ismael Lopez.

 

Dzięki zwycięstwu Real Madryt awansował na drugie miejsce w tabeli i wyprzedził Barcelonę, która jednak w niedzielny wieczór podejmuje Athletic Bilbao. Z kolei prowadzące Atletico Madryt gra na wyjeździe z UD Las Palmas.

 

PAP