- Szacuję, że ubiegły rok zamknęliśmy liczbą ponad 20 w pełni wyposażonych jednostek (statków i pływających obiektów specjalistycznych - przyp. red.), a w zamówieniach mamy około 50 kolejnych. To oznacza, że portfel zamówień jest wypełniony do końca 2017 roku - powiedział w sobotę dyrektor Forum Okrętowego Jerzy Czuczman, uczestniczący w wyjazdowej sesji Forum Gospodarki Morskiej w Szczyrku.

 

Jego zdaniem zawarte już kontrakty do realizacji w latach 2016-17 dają polskim stoczniom i ich dostawcom "bezpieczną poduszkę", gwarantującą stabilność działania w perspektywie dwóch najbliższych lat. - Mimo iż na rynku światowym sytuacja nie jest łatwa, my wciąż kontraktujemy - podkreślił Czuczman. Wartość zawartych kontraktów na budowę nowych statków ocenił na ok. 4 mld zł.

 

Wartość produkcji wzrosła o około miliard złotych

 

Przypomniał, że w 2014 r. wartość sprzedaży polskich stoczni oraz ich dostawców wyniosła ok. 10,5 mld zł; pełnych danych za ubiegły rok jeszcze nie ma, niemniej na podstawie dostępnych już informacji eksperci Forum Okrętowego oceniają, że był to dla branży kolejny rok wzrostu, a łączna wartość sprzedanych jednostek, wyposażenia, usług z pewnością przekroczyła 11 mld zł.

 

- To nie tylko wartość wytworzonych jednostek, ale wartość produkcji całego sektora stoczniowego - stoczni, dostawców, usług remontowych itp. - wyjaśnił Jerza Czuczman. Przypomniał, że budowa jednej dużej jednostki trwa do dwóch lat, więc wiele prac rozpoczętych w ubiegłym roku będzie kontynuowanych także w tym roku.

 

Produkujemy głównie wyposażenie statków

 

Ok. 70 proc. sprzedaży sektora stoczniowego stanowi wyposażenie statków, wysyłane do odbiorców, czyli stoczni zagranicznych. Pozostała część aktywności firm z tej branży to nowe jednostki i remonty. Dyrektor podkreślił, że polscy dostawcy konkurują z największymi potentatami w tym sektorze na rynku światowym, często wygrywając z konkurencją.

 

Ok. 90 proc. sprzedaży sektora wypracowują firmy prywatne; pozostała część przypada na spółki pozostające w rękach państwa. Według dyrektora, zapowiadane przez rząd wsparcie, służące aktywizacji przemysłu okrętowego, może dotyczyć przede wszystkim segmentu zależnego od Skarbu Państwa. - Sektor prywatny doskonale radzi sobie na światowym rynku bez potrzeby publicznego wsparcia - zaznaczył.

 

Zwolnienia podatkowe i strefa ekonomiczna - rząd wesprze rozwój branży

 

Jak poinformował w miniony czwartek w Sejmie wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Paweł Brzezicki, na aktywizację przemysłu okrętowego w Polsce mają wpłynąć takie rozwiązania jak zwolnienia podatkowe czy utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej. Projekt założeń do ustawy o aktywizacji przemysłu okrętowego i produkcji komplementarnej zgłoszony już został do wykazu prac rządu. Proponowane rozwiązania mają nie tylko przyczyniać się do rozwoju tej branży, ale także stymulować rozwój ośrodków badawczo-rozwojowych opracowujących nowe, innowacyjne typy statków.

 

Forum Gospodarki Morskiej to powstała kilkanaście lat temu inicjatywa, służąca wymianie doświadczeń między firmami z tej branży oraz promująca tę gałąź gospodarki. Według przedstawionych przez nią danych, gospodarka morska daje dziś w Unii Europejskiej ok. 5,4 mln miejsc pracy (z perspektywą wzrostu zatrudnienia do ok. 7 mln osób w ciągu kilkunastu lat) i wypracowuje ok. 500 mld euro wartości dodanej. 75 proc. handlu zagranicznego i ok. 40 proc. handlu wewnętrznego w Europie odbywa się drogą morską. Eksperci oceniają, że ten sektor należy do ważniejszych motorów wzrostu i zatrudnienia.

 

W gospodarce morskiej pracuje ok. 120 tys. osób

 

W Polsce działa ponad 12 tys. firm związanych z gospodarką morską, zatrudniających ok. 120 tys. pracowników. Łączna wartość inwestycji planowanych w polskich portach do 2020 r. przekracza 2,2 mld zł, wobec ok. 6 mld zł zainwestowanych już od 2003 r. Przedstawiciele Forum Gospodarki Morskiej podkreślają, że branża należy do najbardziej innowacyjnych - jest jedną z 20 krajowych inteligentnych specjalizacji, które mają rozwijać się m.in. w oparciu o unijne środki.

 

Polskie porty przeładowują rocznie ok. 77,5 mln ton ładunków (dane za 2014 r.), co stanowi 8,5 proc. masy ładunków na Bałtyku. To również 22,5 proc. masy ładunków eksportowanych z Polski i ponad 20 proc. masy ładunków importowanych.

 

PAP