Według oenzetowskiego Biura ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej (OCHA) wśród osób, które zmarły z głodu, jest czworo dzieci. Zachodnia część miasta jest oblegana od marca przez bojowników dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS).


Od września na lotnisku w Dajr az-Zaur nie lądują żadne samoloty, jedynie śmigłowce. Od dziesięciu miesięcy w mieście nie ma elektryczności, woda jest  dostępna przez trzy godziny w tygodniu - informuje ONZ w opublikowanym w sobotę raporcie.


"Bojownicy IS przesłuchują i nękają ludzi żyjących w mieście, konfiskują im dokumenty podczas gdy syryjski rząd ich wymaga" – napisano w raporcie.


15 rejonów Syrii odciętych od pomocy ze strony rządu


Dajr az-Zaur jest najludniejszym z około 15 obleganych rejonów Syrii, gdzie ok. 450 tys. ludzi jest uwięzionych i odciętych od pomocy ze strony rządu, IS, czy innych grup rebelianckich zaangażowanych w wojnę domową, trwającą od 2011 roku.


Inne oblegane miasto to Madaja, gdzie odciętych od świata zostało 42 tys. ludzi. W styczniu do Madai dotarły dwa konwoje z pomocą, wcześniej miejscowi pracownicy organizacji humanitarnych odnotowali 32 przypadki śmierci głodowej.


PAP