Od lutego 2015 roku perspektywa polskiego ratingu w S&P była pozytywna. - Od wygrania wyborów w październiku, nowy polski rząd zainicjował różne działania legislacyjne, które naszym zdaniem osłabiają niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak wynika z naszej oceny instytucjonalnej – tak agencja S&P, która jest oddziałem amerykańskiej firmy McGraw-Hill, uzasadniła swoją decyzję.

 

Zagrożenie ponownym obniżeniem    

 

Poinformowała też, że perspektywa negatywna oznacza, iż w ocenie agencji istnieje "prawdopodobieństwo co najmniej jak jeden do trzech", że w ciągu 24 miesięcy rating zostanie ponownie obniżony, "jeśli podważona zostanie wiarygodność polityki pieniężnej lub jeśli finanse publiczne pogorszą się bardziej od naszych obecnych oczekiwań".

 

Obniżenie ratingu spowodowało gwałtowne osłabienie złotego. Po godzinie 18 euro wyceniano na 4 zł 48 gr, podczas gdy pół godziny wcześniej kurs wynosił 4 zł 42 gr. Za dolara płacono 4,08 zł, a za franka 4,09 zł. 

 

Ostatni raz notowania złotego do euro były tak słabe w czerwcu 2012 roku. Analitycy przewidują, że cena euro utrzyma się dłużej na poziomie powyżej 4 zł 40 gr.

 

Resort finansów czeka na kolejne ratingi

 

Ministerstwo finansów nie chciało komentować sprawy.

 

"W związku z decyzją agencji ratingowej Standard & Poor’s Ministerstwo Finansów informuje, że ogłosi komentarz w tej sprawie po zapoznaniu się z decyzjami pozostałych agencji ratingowych, które to decyzje mają być ogłoszone w dniu dzisiejszym" - wyjaśnił w komunikacie resort.

 

PAP