Rosyjski resort rolnictwa podkreślił, że to w reakcji na tę decyzję władz niemieckich Rosja nie jest tym razem reprezentowana na Międzynarodowych Targach Rolniczych Zielony Tydzień (Gruene Woche), które odbywają się w dniach 15-24 stycznia w Berlinie.

 

Unia Europejska nałożyła sankcje na Rosję w reakcji na aneksję Krymu. Tkaczowa, bliskiego współpracownika prezydenta Władimira Putina, dopisano do listy osób objętych sankcjami w połowie 2014 roku, kiedy był gubernatorem Kraju Krasnodarskiego, ponieważ przez szefa krymskich władz został uhonorowany medalem "Za wyzwolenie Krymu".

 

Niemieckie MSZ odmówiło komentarza.

 

Rosja uczestniczyła w Zielonym Tygodniu od 1993 roku. W 2006 roku była gościem honorowym imprezy. W zeszłym roku wystawcy rosyjscy dysponowali własną halą - największą wśród zagranicznych uczestników.

 

Rosja chcą wejść na rynki azjatyckie

 

O tym, że w tym roku Rosji nie będzie na Zielonym Tygodniu, w Niemczech informowano już na początku tygodnia. Gazeta "Berliner Zeitung" pisała we wtorek, że władze rosyjskie nie podały przyczyny swojej nieobecności. Autorzy materiału wyrażali przypuszczenie, że powodem są zachodnie sankcje nałożone na Rosję i rosyjskie embargo na żywność z UE.

 

Rosyjskie media cytują w piątek Tkaczowa, który powiedział, że obecnie jego resort dąży do wejścia na rynki azjatyckie i dlatego zamiast udziału w Zielonym Tygodniu zaplanowano udział w wystawach GulfFood w Dubaju, SIAL w Paryżu i SIAL w Szanghaju.

 

Reuters, PAP