Losowanie drabinki wielkoszlemowej imprezy, która rozgrywana jest na kortach twardych w Melbourne, odbyło się w nocy z czwartku na piątek czasu polskiego.

 

Agnieszka Radwańska jest rozstawiona z numerem czwartym i takie samo miejsce zajmuje w rankingu WTA. Jej najbliższa rywalka, McHale jest sklasyfikowana na 66. pozycji.

 

Rywalki Magdy Linette i Urszuli Radwańskiej "w zasięgu"

 

O dobrym losowaniu mogą mówić pozostałe Polki, które nie trafiły na nikogo z czołówki. Zajmująca 93. na światowej liście Magda Linette spotka się ze znajdującą się tuż za nią w tym zestawieniu Moniką Puig z Portoryko. Urszula Radwańska jest 109. rakietą globu, a jej rywalka w Chorwatka Ana Konjuh 87.

 

W turnieju nie zagra za to Paula Kania, która nad ranem przegrała w II rundzie kwalifikacji z Amerykanką Julią Boserup 2:6, 5:7.

O sporym pechu może mówić Jerzy Janowicz. Łodzianin trafił na Johna Isnera, który w rankingu ATP zajmuje 11 miejsce. Polak jest w tym notowaniu 57.

 

W imprezach ATP i Wielkim Szlemie zawodnicy ci nigdy wcześniej się nie spotkali. Stanęli jednak po przeciwnych stronach kortu podczas ubiegłorocznej edycji Pucharu Hopmana, nieoficjalnych mistrzostw świata par mieszanych. W finale, którego jedną z odsłon był pojedynek singlowy mężczyzn, Amerykanin wygrał w dwóch setach. Z triumfu w całej rywalizacji cieszył się jednak występujący w duecie z Agnieszką Radwańską łodzianin.

 

Pojedynek "wieżowców"

 

Mecz 25-letniego Polaka ze starszym o pięć lat graczem z USA będzie pojedynkiem świetnie serwujących "wieżowców". Pierwszy mierzy 203 cm, drugi jest o pięć centymetrów wyższy.

 

Janowicz po raz czwarty wystąpi w głównej drabince Australian Open. W dotychczasowych startach za każdym razem odpadał w trzeciej rundzie. Dla Isnera to ósmy występ. Jego najlepszym rezultatem w tej imprezie jest 1/8 finału w 2010 roku.

 

Forma Janowicza wielką niewiadomą

 

Łodzianin w ostatnich miesiącach zmagał się głównie z kłopotami zdrowotnymi i spotkaniem z turniejową "10" dopiero zainauguruje sezon. Gdyby udało mu się wygrać, to w II rundzie czekałby go mecz z Hiszpanem Marcelem Granollersem lub reprezentantem gospodarzy Matthew Ebdenem.

 

W kolejnej fazie rywalizacji doszłoby z kolei prawdopodobnie do pojedynku z rozstawionym z "18" Hiszpanem Feliciano Lopezem. W ćwiartce Polaka znalazł się także kolejny zawodnik z Półwyspu Iberyjskiego - grający z "8" David Ferrer i wicelider światowego rankingu Brytyjczyk Andy Murray, z którymi zmierzyłby się - odpowiednio - w meczu o najlepszą ósemkę i półfinał. Janowicz jest jedynym Polakiem, który zaprezentuje się męskim turnieju w singlu.

 

Broniący tytułu Serb Novak Djokovic na otwarcie zagra z Hyeonem Chungiem z Korei Południowej. W ćwierćfinale lider listy ATP prawdopodobnie spotka się z Japończykiem Keim Nishikorim (7.), a w kolejnej fazie zmagań ze Szwajcarem Rogerem Federerem (3.).

 

Verdasco sprawdzi dyspozycję Nadala

 

Do ciekawych par w pierwszej rundzie zaliczyć można "hiszpański" pojedynek rozstawionego z numerem piątym Rafaela Nadala z Fernando Verdasco. Półfinałowy mecz tych zawodników sprzed siedmiu lat, który trwał ponad pięć godzin, wciąż jest w pamięci kibiców tenisa.

W ćwierćfinale słynnego zawodnika z Majorki czekać może z kolei konfrontacja ze Szwajcarem Stanem Wawrinką (4.), z którym zmierzył się w finale w 2014 roku. Walczący z urazem pleców Nadal musiał wówczas uznać wyższość rywala. Wspomniany wcześniej Nishikori rozpocznie występ od meczu z Niemcem Philippem Kohlschreiberem.

 

PAP