- Chciałem zasygnalizować, że dotychczasowa polityka wobec uchodźców nie może być kontynuowana - powiedział Dreier. Starosta, polityk bawarskiej partii Wolni Wyborcy,  towarzyszył grupie 31 uchodźców podróżujących autokarem do stolicy Niemiec.

 

- Nic nie zapowiada końca fali uchodźców, możliwości zakwaterowania (imigrantów) w warunkach nie naruszających ich godności skończyły się, a nowych mieszkań jak dotychczas nie widać - powiedział Dreier.

 

Autokar z 31 azylantami z Landshut dotarł wczesnym wieczorem do Berlina. Na przybyłych czekają miejsca w berlińskich ośrodkach.

 

Brakuje mieszkań

 

Grupa składa się z mężczyzn z Syrii, którym władze przyznały już status azylanta. Wszyscy mają prawo do opuszczenia ośrodka i wprowadzenia się do własnego mieszkania, jednak z powodu braku ofert mieszkaniowych przebywają nadal w schronisku dla uchodźców. - Powinniśmy właściwie ich wykwaterować z ośrodka, jednak to oznaczałoby dla nich bezdomność - powiedziała rzeczniczka starostwa. Azylanci wyrazili zgodę na wyjazd do Berlina.

 

W rozmowie telefonicznej z Merkel Dreier zapowiadał w październiku, że wyśle do niej uchodźców, dla których zabraknie miejsca na terenie jego starostwa. Działacz samorządowy zaznaczył, że szefowa rządu wyraziła wówczas zgodę. Jak podkreślił, swój przyjazd zgłosił do urzędu kanclerskiego.

 

Zrozumienie dla akcji starosty wyraził premier Bawarii Horst Seehofer, który domaga się wyznaczenia górnego pułapu liczby imigrantów. Jego zdaniem Niemcy mogą przyjąć rocznie nie więcej niż 200 tys. obcokrajowców.

 

Sekretarz generalna SPD Katarina Barley skrytykowała natomiast akcję Dreiera.- Przeprowadzanie takich akcji kosztem ludzi, którzy są w potrzebie i szukają schronienia, jest niesmaczne i populistyczne - oceniła.

 

- Czujemy się piłeczką w grze między Bawarią a Berlinem - powiedział jeden z syryjskich azylantów.

 

W zeszłym roku do Niemiec przyjechało 1,1 mln imigrantów. W tym roku tempo przyjazdów nieco osłabło, jednak nadal granicę niemiecką przekracza dziennie około 3 tys. uciekinierów. Większość z nich przybywa szlakiem bałkańskim, zatrzymując się w graniczącej z Austrią Bawarii. Za zakwaterowanie i wyżywienie uchodźców odpowiedzialne są władze lokalne.

 

Peter Dreier, starosta powiatu Landshut w Bawarii, fot. PAP/EPA/Armin Weigel

 

PAP