Ze skradzionych artykułów nic nie odzyskano, bo - jak oświadczył podejrzany - kiełbasę i boczek zjadł, wódką popił, a część butelek się rozbiła.


Jeśli mężczyzna nie skłamał, to oznacza, że ziębiczanin zjadł w ciągu paru godzin, jakie upłynęły od włamania do zatrzymania, 5 kilogramów kiełbasy oraz 3 kilogramy boczku. Ze sklepu skradziono także 13 półlitrowych butelek wódki i trzy butelki ziołowego alkoholu.


Za kradzież z włamaniem podejrzanemu grozi nawet do 10 lat pozbawienia wolności.