Tureccy śledczy twierdzą, że zamachowca udało się zidentyfikować po fragmentach zwłok. Miał nim być 28-letni Syryjczyk, choć niektóre media twierdzą, że mężczyzna urodził się w Arabii Saudyjskiej.

 

Ankara uważa, że zamachowiec działał na zlecenie Państwa Islamskiego. - Walka z Państwem Islamskim, które przeprowadziło atak, będzie kontynuowana z pełną determinacją. Nie cofniemy się ani na krok. Będziemy walczyć tak samo, jak walczymy z każdą organizacją terrorystyczną - zapowiada turecki premier Ahmet Davutoglu.

 

Tureckie władze od wtorku zatrzymały 74 osoby podejrzewane o powiązania z IS, ale bez bezpośrednich związków z atakiem w Stambule. W Antalyi zatrzymano m.in. trzech Rosjan podejrzanych o związki z dżihadystami.

 

Turcja latem ubiegłego roku przyłączyła się do międzynarodowej koalicji zwalczającej dżihadystów i nasiliła aresztowania domniemanych członków tzw. Państwa Islamskiego.

 

PAP/Reuters