Szanse zwycięstwa wynosiły jak 1 do 292 mln. Jak policzyli statystycy, większe niż ta wygrana jest prawdopodobieństwo zostania prezydentem USA, dorobienia się majątku dzięki własnemu biznesowi czy... zostania świętym. W Powerball skreśla się pięć liczb z 69 oraz jedną z 26.

 

Według medialnych doniesień jest też kilkadziesiąt osób z mniejszymi wygranymi - od 50 tys. do 2 mln dolarów. Trzy kupony z wygraną 1 mln dolarów zostały kupione w Connecticut, a jeden o wartości 2 mln dolarów w Iowa. Pięć losów wartych 1 mln dolarów lokalne media odnotowały w Michigan.


To była największa kumulacja w historii amerykańskich loterii. Narastała od 4 listopada ubiegłego roku, wtedy do wygrania było "zaledwie" 40 milionów dolarów. Gdyby we wczorajszym losowaniu nikt nie trafił "szóstki" wtedy w kolejnym do wygrania byłoby ok. 2 mld dolarów.

 

Jeśli zwycięzcy zdecydują się odebrać całą wygraną sumę jednorazowo, po podzieleniu na trzy osoby każdy otrzyma ponad 300 mln dolarów, po odprowadzeniu podatku. Jeżeli wygrani rozłożą wypłatę na 29 lat, wtedy będą musieli oddać fiskusowi znacznie mniej.

 

Najwyższa dotąd kumulacja padła w USA w 2012 roku na loterii Mega Millions. Do wygrania było wtedy 656 milionów dolarów, a pieniędzmi podzieliła się trójka szczęśliwców.

 

W przeliczeniu na złotówki obecna wygrana wynosi ok. 6 mld zł. Dla porównania prawie tyle samo (5,92 mld zł) kosztował centralny odcinek drugiej linii warszawskiego metra liczący 7 stacji.

 

bloomberg.com, nytimes.com, polsatnews.pl