Według Zembrzyckiego, choć są ranni, to można mówić o dużym szczęściu, gdyż na statku było wielu pracowników. - Gdyby dźwig upadł w inny sposób byłoby znacznie więcej ofiar - mówi. 


Akcja strażaków ograniczała się do przetransportowania rannych ze statku na brzeg, gdyż inne działania są niemożliwe. Podniesienie dźwigu może zająć kilka dni. Potrzebny jest bowiem specjalny sprzęt.

 

W stoczni wszczęto postępowanie, w tym prowadzone przez policję i prokuraturę.


Stocznia Wisła zlokalizowana jest na prawym brzegu Martwej Wisły, około półtora kilometra od Wisły Śmiałej do Zatoki Gdańskiej.  Specjalizuje się w projektowaniu i produkcji gotowych jednostek rybackich oraz badawczo-rybackich oraz produkcji stalowych konstrukcji okrętowych, głównie wyposażonych modułów, bloków i sekcji kadłubowych. Wybudowano tam ponad 1500 różnego typu statków.