W samobójczym zamachu terrorystycznym w historycznym centrum Stambułu zginęło 10 osób, a 15 zostało rannych. Zdaniem premier Turcji Ahmeta Davutoglu zamachu dokonał urodzony w innym kraju członek Państwa Islamskiego.


Davutoglu zapowiedział, że tureckie władze znajdą wspólników zamachowca samobójcy i przykładnie ich ukarzą. Zapowiedział także kontynuowanie walki z Państwem Islamskim i ocenił, że jednym z głównych źródeł terroryzmu jest brak bezpieczeństwa w Syrii.


Szef tureckiego rządu poinformował, że w rozmowie telefonicznej złożył kondolencje kanclerz Niemiec Angeli Merkel.


Na razie żadna organizacja nie przyznała się do przeprowadzenia zamachu.


Do wybuchu doszło na dawnym hipodromie między Hagią Sophią a Błękitnym Meczetem, które należą do najpopularniejszych atrakcji turystycznych Stambułu. Po ataku zamknięto obiekty turystyczne, w tym Hagię Sophię i Cysternę Bazyliki.


Reuters, PAP