Portal politico.eu zadał polskim i zagranicznym politykom, decydentom i dziennikarzom pytanie „Czy Polska to upadająca demokracja?”. Jak zaznaczyli dziennikarze portalu, jeszcze kilka miesięcy temu postawienie takiego pytanie w przypadku Polski byłoby absurdalne.

 

Jednym z najbardziej krytycznych wobec działań polskiego rządu okazał się obecny przewodniczący Sojuszu Liberałów i Demokratów w Parlamencie Europejskim.

 

"Toksyczna atmosfera w Polsce"

 

- Czystki w służbach specjalnych i policji, przeszukania siedzib stowarzyszeń, działania osłabiające Trybunał Konstytucyjny, a teraz zdymisjonowanie menadżerów mediów publicznych. To wszystko wykreowało toksyczną atmosferę w Polsce i rozpacz poza Polską -  ocenił Verhofstadt.

 

Belgijski polityk stwierdził, że "gdyby Polska teraz starała się o akcesję do Unii Europejskiej, nie otrzymałaby jej". - Ale europejskie traktaty nie przewidują wykluczenia państwa członkowskiego. Co więcej nie ma powodu, aby na tym etapie karać Polskę i Polaków za błędy ich przywódców - uznał.

 

- W tej sytuacji pierwszy etap to upomnienie ustne w nadziei, że drakońskie plany zostaną odrzucone. Tak działo się w sytuacji gdy Orban przeholował na Węgrzech. Komisja i Rada Europejska powinny zrobić teraz to samo, zanim sytuacja w Warszawie wymknie się spod kontroli - powiedział lider europejskich socjalistów.

 

 

Konsekwentny w krytyce

 

Verhofstadt ostro krytykował rząd Prawa i Sprawiedliwości już pod koniec grudnia 2014 roku, kiedy na swoim profilu na Facebooku napisał, że "biorąc pod uwagę determinację Władimira Putina w próbach niszczenia europejskiej jedności i praworządności, obecny polski rząd wykonuje tę pracę za niego".

 

"W realizacji swego celu Kaczyński i jego pomocnicy nie zawahają się naruszyć systemu demokratycznego, który przywiódł ich do władzy" - ocenił wówczas szef frakcji liberałów.

 

politico.eu