Rosyjski minister: niskie ceny ropy mogą utrzymać się przez dekady

Biznes
Rosyjski minister: niskie ceny ropy mogą utrzymać się przez dekady
PAP/EPA

Tak uważa minister rozwoju gospodarczego Aleksiej Ulukajew. - Rosja weszła w erę ograniczeń dla wzrostu gospodarki, gdyż wcześniejsze siły napędowe gospodarki znikną w dającej się przewidzieć perspektywie - dodał. Inny rosyjski minister ocenił, że w budżecie na bieżący rok Rosja musi być przygotowana na cenę baryłki ropy nawet na poziomie 30 dolarów.

- Dla gospodarek surowcowych, takich jak Rosja, okres niewysokich cen surowca będzie trwał długo. Trudno mi powiedzieć, czy jest to niskie stadium globalnego cyklu surowcowego, czy też po prostu nowa normalność. Jestem jednak przekonany, że jest to okres bardzo długi - powiedział Ulukajew w środę na Forum Gajdara, międzynarodowej konferencji przedstawicieli świata gospodarki i polityki.


Jak wskazał, największym ryzykiem jest właśnie utrzymanie się niskich cen ropy przez długi czas. - Zgodnie z logiką rynku, im większy spadek dzisiaj, tym większe prawdopodobieństwo odbicia się jutro. To nie jest największe ryzyko. Największe polega na tym, że niewysokie ceny będą utrzymywać się długo, przez lata i dekady - zauważył.


Epoka "nowej normalności"


- Wchodzimy w epokę nowej normalności, potężnych ograniczeń wzrostu gospodarczego, kiedy siły napędowe wzrostu gospodarczego, takie geograficzne siły napędowe, po prostu przestaną istnieć - ocenił minister gospodarki.


Według niego ryzykowne dla gospodarki Rosji jest przejście od konsumpcyjnego modelu zachowania społeczeństwa do modelu polegającego na oszczędności.


Na tym samym forum minister finansów Rosji Anton Siłuanow powiedział, że ministerstwa powinny być gotowe do obcięcia o 10 proc. wydatków w tegorocznym budżecie. Minister ocenił, że budżet na bieżący rok powinien zakładać cenę ropy na poziomie 40 dol. za baryłkę, ale trzeba być przygotowanym na cenę na poziomie 30 dol.


PAP

am/pr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze