"To na pewno nie jest najweselszy dzień. W ubiegłym roku Robert jechał świetnie i tylko awaria pozbawiła nas wysokiego miejsca. Zwyczajnie jest mi szkoda. Dobrze, że nadchodzi Monte" - napisał na portalu społecznościowym pilot byłego kierowcy Formuły 1.

 

Kubica ze Szczepaniakiem na razie mają w programie jedynie start w Rajdzie Monte Carlo, pierwszej rundzie mistrzostw świata, który odbędzie się w dniach 21-24 stycznia. To będzie jednak - jak przyznał Kubica - tylko jeden start.

 

- Liczę na weekend bez większych błędów, bo Monte Carlo idealnie nie udało się jeszcze chyba żadnemu kierowcy. Obecnie nasz udział w pierwszej rundzie mistrzostw świata jest jednorazowym występem - powiedział krakowianin.

 

Rajd Monte Carlo jest najstarszą imprezą samochodową na świecie. Po raz pierwszy został rozegrany w 1911 roku. Tegoroczna trasa ma w sumie 1474 km, w tym szesnaście odcinków specjalnych o długości 375 km.

 

W Szwecji nie zabraknie jednak polskiego akcentu. Choć nie będzie żadnej załogi jadącej samochodem WRC, to start planuje Hubert Ptaszek Skodą Fabią R5 oraz Michał Sołowow i Jarosław Kołtun - obaj Ford Fiesta R5 (WRC-2).

 

Sołowow pojedzie w Szwecji już po raz jedenasty, najlepszym dotychczas rezultatem było 12. miejsce w klasyfikacji generalnej i drugie w klasie 2. w 2013 roku.

 

PAP/twitter.com