Projekt ludowców pozwala przejść na emeryturę po przepracowaniu 40 lat, niezależnie od tego, w jakim wieku rozpoczęło się pracę. Do stażu pracy ma się liczyć praca na etacie, umowie-zleceniu czy prowadzenie własnej działalności gospodarczej. – Obywatel będzie mógł sobie wszystko przeliczyć i zdecydować, czy bierze emeryturę, czy może idzie na część etatu – wyjaśnił lider PSL. - Lepsze jest odejście od wieku emerytalnego na rzecz stażu pracy – dodał.

 

Ludowcy będą zbierać podpisy pod projektem z pomocą związków zawodowych i organizacji pozarządowych.

 

Jednocześnie prezydent zapowiada powrót do wcześniejszej formuły wieku emerytalnego. Kosiniak-Kamysz podkreślił jednak, że jak dotąd ustawy nie przyjeto.

 

- PiS nie miał problemu z przyjmowaniem w sylwestra ustawy medialnej, nie miał problemu z przyjmowaniem ustawy o trybunale nawet dwukrotnie i nie miał problemu ze służbą cywilną w trybie ekspresowym, a o rzeczach, o których mówił od wielu miesięcy, się zapomina – dodał lider PSL w rozmowie z dziennikarzem Polsat News, Bartoszem Kurkiem. Zdaniem Kosiniaka-Kamysza "sprawy najważniejsze, na które Polacy głosowali, nie są priorytetowo traktowane".

 

"Spotkanie ma też swój cel zewnętrzny"


Premier Beata Szydło zaprosiła na wtorek na godz. 13.30 szefów wszystkich klubów parlamentarnych. Spotkanie dotyczyć ma polskiej polityki zagranicznej i obecnej sytuacji międzynarodowej. - Oczekuję konkretów – poinformował Kosiniak- Kamysz.


Założenia polityki zagranicznej zostały przyjęte kilka dni temu na posiedzeniu rządu. - Chcielibyśmy usłyszeć, co jest w tych założeniach polityki międzynarodowej – dodał. Jego zdaniem "to spotkanie ma też swój cel zewnętrzny". - Ma pokazać Unii przed debatą w Parlamencie Europejskim, że jest tutaj szeroka dyskusja, że są zapraszani przedstawiciele opozycji – ocenił.

 

 

Polsat News