Według agencji APA, kanclerz Werner Faymann (SPOe)"najwidoczniej chce postawić na zaostrzone kontrole graniczne". Stoi na stanowisku, że jeśli ktoś nie uzasadni w sposób wiarygodny, dlaczego chce przybyć do Austrii, nie zostanie wpuszczony.

 

Faymann poinformował, że zlecił resortom spraw zagranicznych, wewnętrznych i obrony ekspertyzę, mającą wyjaśnić, "co od strony prawnej jest możliwe na granicy".

 

Austria "zbyt atrakcyjna"

 

Wicekanclerz Reinhold Mitterlehner (OeVP) z zadowoleniem powitał tę inicjatywę kanclerza, ale podkreślił, że jego partia pozostaje przy swej opinii, że Austria jest po prostu "zbyt atrakcyjna", jeśli chodzi o świadczenia socjalne. Jest zwolennikiem doprowadzenia do sytuacji, w której system świadczeń socjalnych nie będzie czynnikiem przyciągającym uchodźców. Uważa, że wielu uchodźców przybywa do Austrii "z bezpiecznych krajów trzecich", kierując się motywami natury ekonomicznej.

 

Zdaniem wicekanclerza, Austria musi wprowadzić "górną granicę" liczby przyjmowanych uchodźców. Mitterlehner dał wyraz poirytowaniu faktem, że na szczeblu europejskim rozwiązywanie problemu uchodźców nie posuwa się naprzód. Uznał, że państwa narodowe są zdane same na siebie.

 

Austria: uchodźców przyjmiemy za rok

 

Komisja Europejska poinformowała we wtorek, iż Austria zwróciła się do niej o odłożenie na 12 miesięcy przyjęcia uchodźców z Grecji i Włoch. Rzecznik KE powiedział, że wniosek Austrii jest analizowany.

 

W ramach relokacji w UE Austria zobowiązała się przyjąć 1953 uchodźców (1491 przybyłych do UE przez Grecję i 462 przez Włochy), ale nie zgłosiła dotąd wolnych miejsc dla tych ludzi. Rzecznik MSW Karl-Heinz Grundboeck wyraził nadzieję, że KE podejdzie do wniosku Austrii ze zrozumieniem.


PAP