Do wypadku doszło rano w mieście Atoyac. Autokar wiózł ekipę piłkarską z miasta Camaron de Tejeda do Cordoby, gdzie miał zostać rozegrany mecz. W pojeździe znajdowało się 45 osób.

 

Według wstępnych ustaleń policji, autobus jechał ze zbyt dużą prędkością i kierowca stracił nad nim kontrolę kiedy pojazd uderzył w poprzeczną belkę ograniczającą prędkość (tzw. "leżącego policjanta"). Autobus spadł z mostu do wąwozu o głębokości ponad 30 metrów.

Prezydent Meksyku Enrique Pena Nieto przekazał kondolencje rodzinom ofiar.

 

Ranni zostali przetransportowani do szpitali w odległej o ponad 250 km Cordobie.

 

PAP