Jak tłumaczy organizator, nie liczy się format, objętość ani gatunek utworu. Ważne, aby sięgnąć po książkę i przeczytać ją od deski do deski.

 

- Liczymy na to, że tego rodzaju akcja jednoczy internautów, którzy wzajemnie motywują się do działania - czyli do czytania. Razem łatwiej wcielić plan w życie - przekonuje organizator. Internauci na Facebooku wzajemnie mogą polecać sobie książki i dzielić się wrażeniami o już przeczytanych.

 

W roku 2015 wyzwaniu sprostało ok. 35 proc. osób

 

W ubiegłorocznej akcji udział wzięło 102 tys. osób. Deklarowały one regularne czytanie jednej książki w tygodniu. - Zgodnie z ankietą, którą przeprowadziliśmy na próbie 11 tys. osób, 35,5 proc. spośród nich rzeczywiście przeczytało książki - mówi Gnat i przewiduje, że w tym roku więcej osób zaangażuje się w akcję, ponieważ już ją znają i są bardziej świadomi wyzwania.

 

Rok ubiegły, twórca Facebooka Mark Zuckerberg ogłosił rokiem książek na Facebooku (Year of Books) i zadeklarował, że będzie czytał co najmniej jedną książkę na dwa tygodnie.

 

- Co ciekawe, my w Polsce ogłosiliśmy naszą akcję tydzień wcześniej przed twórcą Facebooka. Nie wiedzieliśmy jeszcze, że ogłosi rok rokiem książek. To był dość nietypowy i szczęśliwy zbieg okoliczności - mówi Gnat.

 

PAP