Barbara Nowacka skomentowała słowa przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, który w artykule niemieckiej gazety "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdził, że działania rządu PiS w Polsce to "niebezpieczna putinizacja europejskiej polityki" i napomniał, że "taka polityka jest sprzeczna z europejskimi podstawowymi wartościami".

 

- Z jednej strony sceptycyzm UE jest widoczny i widać to m.in. w europejskiej oraz światowej prasie. Z drugiej strony Martin Schulz to trochę taki "Stefan Niesiołowski Unii Europejskiej". Mówi bardzo mocno, bardzo ostro i bardzo często niepotrzebnie - oceniła Nowacka.

 

"Przez 26 lat nikt w Polsce nie dbał żeby media były niezależne"

 

- Dobrze byłoby żebyśmy nasze relacje międzynarodowe opierali na pewnym zrozumieniu. To że Unia Europejska jest dzisiaj zaniepokojona tym co się dzieje w Polsce w ogóle nie dziwi, bo jesteśmy jednym z najważniejszych państw UE - stwierdziła.

 

Zdaniem Nowackiej Prawo i Sprawiedliwość "powiela i doprowadza wręcz do absurdu te błędy, które nie szanując instytucji popełniała wcześniej Platforma Obywatelska".

 

- To że po wyborach PiS przejmie media było oczywiste bo przez ostatnich 26 lat nikt w Polsce nie dbał o to, żeby media były w pełni niezależne. (…) Każda władza próbowała w Polsce nie szanować niezależności mediów. To co się dzisiaj dzieje jest natomiast dużo mocniejsze i silniejsze. Czasami starano się bowiem mianować przynajmniej nie polityków, natomiast Jacek Kurski nie ma innej misji niż tylko stricte polityczna.

 

Polsat News