Otwierając nadzwyczajną sesję Ligi Arabskiej w Kairze, szef dyplomacji Zjednoczonych Emiratów Arabskich szejk Abd Allah ibn Zajed an-Nahajan powiedział, że spotkanie to zostało zorganizowane "ze względu na niebezpieczną eskalację" napięć w regionie.

 

Potępiają ataki na ambasady

 

- Zdecydowanie potępiamy ataki Iranu na misje dyplomatyczne i absolutnie odrzucamy uprawianą przez Iran politykę ingerencji w sprawy królestwa (Saudyjskiego) i innych państw arabskich - powiedział Nahajan, odnosząc się do ataków na saudyjskie placówki dyplomatyczne, do jakich doszło w Iranie po straceniu w Arabii Saudyjskiej szyickiego duchownego Nimra al-Nimra.

 

Saudyjski minister spraw zagranicznych Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir powiedział, że ataki na placówki dyplomatyczne "są odzwierciedleniem polityki Iranu" wobec świata arabskiego.

 

Szef pakistańskich sił zbrojnych gen. Raheel Sharif, który w niedzielę przyjął następcę tronu Arabii Saudyjskiej i zarazem jej ministra spraw zagranicznych, księcia Muhammada ibn Nadżifa as-Sauda, ostrzegł, że Pakistan odpowie na wszelkie zagrożenia dla integralności terytorialnej saudyjskiego królestwa.

 

Rywalizacja o wpływy

 

Narastające napięcia między szyickim Iranem i sunnickim Królestwem Saudyjskim są wynikiem egzekucji wpływowego szyickiego duchownego Nimra al-Nimra, który został stracony w Arabii Saudyjskiej 2 stycznia. Saudyjskie władze oskarżały 56-letniego al-Nimra o podżeganie do przemocy przeciw policji. Zwolennicy duchownego twierdzą jednak, że był on pokojowym opozycjonistą, który domagał się większych praw dla zamieszkującej królestwo mniejszości szyickiej. Iran i Saudyjczycy rywalizują o wpływy w regionie, angażując się w wojny w Syrii i Jemenie. Oba kraje są wielkimi eksporterami ropy.

 

PAP