Do wypadku doszło na trasie z Polany Palenica przed Morskim Okiem do Zakopanego. Na zakrętach między Zazadnią, a Wierch Porońcem, w rejonie szlaku na Wiktorówki bus wiozący turystów zjechał z drogi, przewrócił się i zatrzymał na dachu. Kilkunastu pasażerów wyszło z wraku auta o własnych siłach - poinformował "Tygodnik Podhalański".

 

Bus z turystami spadł ze skarpy

 

- O godzinie 17:15 otrzymaliśmy zgłoszenie, że doszo do poważnego wypadku na drodze Oswalda Balzera, która prowadzi z zZakopanego na Łysą Polanę - powiedział w Polsat News aspirant sztabowy Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji. - Bus, który wracał z dwudziestoma turystami, wypadł z jezdni i przewrócił się.

 

Na miejsce wypadku przyjechały karetki pogotowia, straż pożarna i policja.

 

- Osoby które zostały poszkodowane były przytomne. Jedyna osoba jest w poważnym stanie i ma dość poważne obrażenia głowy - stwierdził Wieczorek.

 
Dwudziestu poszkodowanych
 

- Wypadek jest ciężki, poszkodowani są wszyscy, w sumie dwadzieścia osób. Pierwsza wersja była, że osób poszkodowanych było piętnaście - powiedział Polsat News Ali Issa Darwich, lekarz z zakopiańskiego SOR. - Piętnaście osób przewieziono do Zakopanego, a pięć do szpitala w Nowym Targu.

 

Według lekarza, siedem osób miało tylko lekkie otarcia i zabrane zostały innym busem. - Jedna osoba miała utratę przytomności. Dopiero po badaniach, tomografii komputerowej, będziemy pewni, czy coś jej dolega. Wszyscy są obecnie przytomni i jest z nimi kontakt, nie ma zagrożenia życia - powiedział doktor Darwich. - Możemy mówić o szczęściu. Ale co będzie później, dowiemy się dopiero w szpitalu - poinformował medyk na miejscu wypadku.

 

Poszukiwania w gęstym lesie

 

- Były informacje, że kilka poszkodowanych osób z tego wypadku oddaliło się z miejsca zdarzenia. Teren jest mocno zalesiony. Okolica została przeczesana z użyciem kamer termowizyjcnych i na chwilę obecną nie stwierdzono, aby któraś z osób się oddaliła - powiedział brygadier Stanisław Galica, komendant Powiatowej Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Zakopanem.

 

- Kierowca busa był trzeźwy. Biegły sprawdzi teraz stan techniczny pojazdu i to, czy warunki na drodze mogły wpłynąć na to, że samochód wypadł z jezdni - poinformował asp. szt. Roman Wieczorek.

 

Postępowanie w sprawie wypadku prowadzą policja i prokuratura w Zakopanem.