Z wnioskiem o aresztowanie wystąpiła w niedzielę Prokuratura Apelacyjna w Krakowie, która tego samego dnia przesłuchała Przemysława J. i postawiła mu zarzut zabójstwa matki ze szczególnym okrucieństwem. Z uwagi na dobro postępowania prokuratura nie poinformowała, czy podejrzany mężczyzna przyznał się do zarzutu oraz jakiej treści złożył wyjaśnienia.

 

Sąd zastosował areszt do 7 kwietnia. - Przesłankami do stosowania aresztu była groźba wymierzenia surowej kary, która może stymulować do podejmowania działań utrudniających postępowanie karne, obawa ukrywania się, zważywszy na ucieczkę z miejsca przestępstwa, oraz duże prawdopodobieństwo popełnienia przez podejrzanego zarzucanego przestępstwa, na co wskazywał materiał dowodowy - powiedziała rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Beata Górszczyk.

 

Wielka tragedia rodzinna

 

Pełnomocnik podejrzanego mec. Jan Olszewski powiedział, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem decyzji sądu, obrona podejmie decyzję odnośnie ewentualnego środka odwoławczego. - Nie dziwi mnie fakt, że prokuratura złożyła w takiej sytuacji wniosek o tymczasowe aresztowanie, ani też w tych okolicznościach nie dziwi mnie decyzja sądu - poinformował adwokat.

 

Mec. Olszewski poinformował również, że jego klient nie zajął stanowiska odnośnie przedstawionych mu zarzutów. - W ocenie obrony zdarzenie to należy postrzegać przede wszystkim w kategorii wielkiej tragedii rodzinnej, dotykającej wszystkie osoby związane zarówno z pokrzywdzoną, jak i z moim klientem - powiedział.

 

Również prokuratura podkreślała, że zabójstwo to tragedia rodzinna i nie ma związku z pełnioną przez ofiarę funkcją i z  jej obowiązkami zastępcy prokuratora okręgowego.

 

Do zabójstwa doszło w sobotę nad ranem w jednym z mieszkań na zamkniętym osiedlu w Krakowie. Sprawca został zatrzymany w wyniku pościgu policji.

 

PAP