"Media powinny być niezależne" - podkreślił Erdogan w oświadczeniu i dodał, że demokracja jest tak silna, jak wolni są dziennikarze. Zastrzegł zarazem, że wolności prasy nie wolno mylić z nieodpowiedzialnością.

 

Erdogan przestrzegł w swym oświadczeniu przed "czarną propagandą" rozpowszechnianą za pośrednictwem mediów społecznościowych. Pouczył dziennikarzy, że ich zadaniem jest rozpowszechnianie prawdziwych wiadomości.

 

Kontrola w internecie

 

Od niemal dwóch lat turecki rząd ponawia próby objęcia ścisłą kontrolą internetu, a zwłaszcza serwisów społecznościowych, w których Erdogan i ludzie z jego otoczenia krytykowani byli między innymi za korupcję.

 

Wśród krytyków tureckich władz szczególnie popularny jest Twitter. Ten serwis społecznościowy niejednokrotnie miał już w Turcji kłopoty. W 2014 roku Erdogan nakazał nawet tymczasowe zablokowanie Twittera i Facebooka.

 

Wiosną zeszłego roku turecki parlament przyjął ustawę, która daje rządowi możliwość blokowania stron internetowych bez wyroku sądu w przypadku podejrzenia, że zawierają treści "dyskryminujące lub obraźliwe".

 

149. miejsce na 180 państw

 

W rankingu wolności prasy sporządzanym przez Reporterów bez Granic Turcja zajmuje dalekie, 149. miejsce na liście 180 państw.

 

PAP