- To, co wydarzyło się w noc sylwestrową, było odrażającym przestępstwem, które zasługuje na zdecydowaną odpowiedź - powiedziała kanclerz Angela Merkel w sobotę po dwudniowym spotkaniu władz CDU w Moguncji. Rządzący w Niemczech chrześcijańscy demokraci opowiedzieli się za stworzeniem prawnych możliwości wydalania uchodźców i azylantów, którzy zostali skazani na karę więzienia i to nawet w przypadku orzeczenia jedynie kary w zawieszeniu.

 

Obecnie cudzoziemcy podlegają deportacji dopiero po skazaniu na karę co najmniej trzech lat pozbawienia wolności.

 

"Nie można nakręcać spirali milczenia"

 

Szef MSW Thomas de Maziere zapowiedział wzmocnienie rozpoznania prewencyjnego, zwiększenie liczby kamer w miejscach publicznych, większą obecność policji na ulicach oraz szybsze orzekanie wyroków, a także bardziej surowe kary. W wywiadzie dla "Frankfurter Allgemeine Zeitung" minister powiedział, że "Nie wolno nakręcać spirali milczenia, a szczególnie nie może tego robić policja".

 

Zdaniem szefa resortu spraw wewnętrznych zarówno politycy, jak i media powinny się wystrzegać traktowania migrantów, którzy weszli w kolizję z prawem, inaczej niż Niemców. "Nie wolno przemilczać tego, że (sprawca) jest imigrantem czy uchodźcą" - zaznaczył polityk CDU. Takie postepowanie byłoby jego zdaniem "wodą na młyn tych osób, które zarzucają politykom i mediom celowe przeinaczenia".

 

Imigranci napastowali i okradali kobiety

 

W nocy z 31 grudnia na 1 stycznia grupa ponad tysiąca mężczyzn, według policji "o wyglądzie wskazującym na pochodzenie z krajów arabskich lub Afryki Północnej", zebrała się w okolicach dworca głównego w Kolonii i znajdującej się nieopodal katedry. Młodzi mężczyźni obrzucali petardami i butelkami innych uczestników zabawy pod gołym niebem.

 

Z tłumu wyodrębniały się mniejsze grupy mężczyzn, którzy napastowali kobiety, a następnie je okradali. Grupy napastników liczące po kilkadziesiąt osób otaczały swoje ofiary, uniemożliwiając policji szybką interwencję. Policja przez długi czas nie potrafiła opanować sytuacji. Do soboty zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyło 379 poszkodowanych kobiet.

 

PAP