- Boję się, ale przekonali nas znajomi. Tam gdzie lecimy, czyli w Marsa Alam jest bezpiecznie. Ponoć - mówiła jedna z wylatujących turystek. – Po tym co stało się wczoraj poziom bezpieczeństwa zostanie zwiększony - uważa inny turysta. – Nie boimy się. Dostaliśmy informacje , że na miejscu jest bezpiecznie i fajnie. Śledzimy sytuacje na bieżąco, a w tych czasach wszędzie jest niebezpiecznie – tłumaczył inny z wylatujących do Marsa Alam.

 

Polski MSZ już w październiku ostrzegał przed wyjazdami do Egiptu z powodu ryzyka zamachów terrorystycznych. Wyłaczone spod tego ostrzeżenia sa jednak grupowe wyjazdy do egipskich kurortów.

 

Piątkowe ataki w Egipcie

 

Dwaj napastnicy ranili nożem w hotelu w egipskim kurorcie Hurghada trzech zagranicznych turystów - dwóch z Austrii i jednego Szweda - podało egipskie MSW. Wcześniej informowano, że sprawcy strzelali w kierunku turystów.

 

Według resortu egipskie służby bezpieczeństwa otworzyły ogień do dwóch napastników. Jeden z nich został zabity, a drugi ranny.

Piątkowe ataki w Egipcie
 

Poinformowano, że mężczyźni uzbrojeni w noże, a także - według różnych źródeł - w broń palną i pasy z materiałami wybuchowymi, weszli do restauracji hotelu "Bella Vista", znajdującej się na zewnątrz budynku, i zaatakowali turystów. Napastnicy mieli krzyczeć "Allah Akbar".

 

Rzecznik egipskiego ministerstwa zdrowia powiedział agencji AFP, że turyści "doznali obrażeń w wyniku ataku z użyciem broni białej, ale ich stan jest stabilny".

 

polsatnews.pl