Przesiedleniami obejęci są jedynie ci uchodźcy, którzy nie dotarli jeszcze do Unii Europejskiej.

 

Wiceszef MSWiA tłumacząc decyzję zaznaczył, że do Polski trafią ci obcokrajowcy, którzy identyfikują się z religią chrześcijańską, gdyż ich  łatwiej będzie zasymilować. Nie ukrywał również, że istotne w tej kwestii były względy bezpieczeństwa. - Chrześcijanie z samej natury rzeczy nie są islamistami, a więc wyznawcami politycznej ideologii o podłożu religijny, ale ideologii, która stoi u podłoża terroryzmu - wyjaśnił Skiba.

 

Podziałowi cudzoziemców pod względem przynależności religijnej sprzeciwiło się wcześniej biuro Wysokiego Komisarza ONZ do spraw Uchodźców (UNHCR) - zauważył Skiba. Dodał jednak, że Polska wciąż toczy na ten temat dyskusję.

 

Chrześcijanie do Polski na pewno trafią

 

Przedstawiciel resortu spraw zewnętrznych zaznaczył również, że jeśli UNHCR nie przystanie na polskie kryteria, do Polski trafi również kilkuset syryjskich chrześcijan, ale nie w ramach unijnych przesiedleń, a rządowej akcji humanitarnej.

 

Polskie służby w Atenach rozpoczęły już weryfikację tożsamości 67 uchodźców wytypowanych przez Grecję do osiedlenia w Polsce. Z ustaleń RMF FM wynika, że jedynie część cudzoziemców spełnia żądania polskiego rządu. Wiceszef MSWiA zaznaczył, że są wśród nich  przedstawiciele różnych religii, nie tylko chrześcijanie. - Mamy również sporo innych osób należących do innych kategorii, w tym samotnych mężczyzn, wyznania islam-sunnickiego, jak jest to podane w dokumentacji - powiedział Skiba.

 

RMF FM