Trybunał miał zająć się 10 zaskarżonymi uchwałami Sejmu: pięcioma stwierdzającymi nieważność wyboru przez posłów poprzedniej kadencji 5 sędziów TK oraz pięcioma uchwałami z 2 grudnia o wyborze 5 nowych sędziów Trybunału. Wniosek w tej sprawie złozyli posłowie PO. Rozprawa miała odbywać się w pełnym składzie TK, a przewodniczyć miał jej jego prezes Andrzej Rzepliński.

 

Wczoraj o obsadzie Trybunału prof. Rzepliński rozmawiał z prezydentem Andrzejem Dudą. - Pan prezydent powiedział, że sytuacja wokół Trybunału jest mocno nabrzmiała - stwierdził mówił dziś Rzeplinski w radiu TOK FM. Jak twierdził "starał się prowadzić rozmowę tak, żeby ruszyć do przodu z obsadą TK". - Dzisiaj mamy wybranych 18 sędziów Trybunału Konstytucyjnego, podczas gdy ustawa zasadnicza rozstrzyga, że jest ich tylko 15. Istotnym problemem jest to, którzy z nich powinni podjąć czynności sędziowskie - powiedział o przebiegu spotkania prezes TK.

 

Prezydent podpisał ustawę o TK, opozycja ją zaskarżyła


Pod koniec grudnia ubiegłego roku prezydent podpisał nowelizację ustawy o TK, która zakłada, że Trybunał co do zasady ma orzekać w pełnym składzie liczącym co najmniej 13 na 15 sędziów TK (dziś pełny skład to co najmniej 9 sędziów). W składzie siedmiu sędziów będą zaś badane m.in. skargi konstytucyjne i pytania prawne sądów. Orzeczenia pełnego składu będą zapadać większością 2/3 głosów, a nie - jak dziś - zwykłą. Ponadto, terminy rozpatrywania wniosków wyznaczane będą w TK według kolejności wpływu.


Według opozycji przyjęta zmiana ustawy sparaliżuje TK, bo wydłuży średni czas badania spraw w TK oraz spowoduje, że w wielu sprawach nie zapadnie wyrok - wobec niemożności uzyskania większości 2/3 sędziów. PO zaskarżyła nowelizację do Trybunału.