W 2011 r. Mircea Basescu miał otrzymać 265 tysięcy euro w zamian za obietnicę, że użyje bliskiej znajomości z szefem państwa wynikającej z pokrewieństwa, aby doprowadzić do złagodzenia kary dla skazanego za usiłowanie zabójstwa mafioza Sandu Anghela, znanego jako Bercea Mondial.

 

Rodzina Anghela opublikowała jednak nagranie dokumentujące przyjęcia łapówki, gdy Basescu - mimo odebrania pieniędzy - nie wywiązał się ze swojej obietnicy. Ostatecznie gangster, za którego łapówkę wpłaciła jego rodzina, został skazany na osiem lat i dziewięć miesięcy więzienia.

 

Chrzciny sposobem na "finalizowanie transakcji"

 

Wyrok nie jest prawomocny, a Basescu zapowiedział już wniesienie apelacji. Jego wspólnik został skazany na trzy lata pozbawienia wolności.

Przed tą sprawą z Anghelem przyjaźnił się Traian Basescu, prezydent Rumunii w latach 2004-14, który dementował doniesienia o swych bliskich powiązaniach z przestępcą i odmawiał podania się do dymisji.

 

W 2010 r. Traian Basescu były prezydent Rumunii, zgodził się zostać ojcem chrzestnym bratanicy Anghela, a wywołaną tym krytykę odpierał, twierdząc, że był to jego obowiązek jako chrześcijanina. Agencja dpa przypomina, że chrzciny są często wykorzystywane przez rumuńskich polityków, biznesmenów i mafiozów do finalizowania różnych transakcji.

 

Basescu odszedł z urzędu 9 grudnia po wyborach prezydenckich, w których zwyciężył Klaus Iohannis.

 

PAP