- SN oddalił kasację jako oczywiście bezzasadną i obciążył skazaną kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego - poinformowała o piątkowym rozstrzygnięciu Agata Raczkowska z zespołu prasowego Sądu Najwyższego.

 

W połowie kwietnia zeszłego roku Sąd Okręgowy w Świdnicy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji i wymierzył Elżbiecie B. 10 miesięcy więzienia za nieudzielenie pomocy Villas. Uchylił natomiast wyrok w zakresie zarzutu psychicznego znęcania się nad artystką. W tej części sprawa wróciła do pierwszej instancji.

 

W listopadzie 2014 r. Sąd Rejonowy w Kłodzku skazał B. za nieudzielenie pomocy i uniewinnił od zarzutu psychicznego znęcania się nad artystką od stycznia 2009 r. do grudnia 2011 r. Proces w obu instancjach toczył się z wyłączeniem jawności.

 

Obrońca Elżbiety B. mec. Arkadiusz Świt mówił w kwietniu, że jeżeli dojdzie do wykonania wyroku, będzie wnioskował o zamianę go na dozór elektroniczny.

 

Elżbieta B. nie udzieliła pomocy Villas, izolowała ją od społeczeństwa

 

Sąd uznał kobietę za winną tego, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym śmierć Villas nie udzieliła jej pomocy i nie wezwała do artystki pomocy medycznej. Villas - zdaniem prokuratury - narażona była wówczas na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w związku z przebytym zapaleniem płuc oraz upadkiem i urazem prawej nogi.

 

Według prokuratury Elżbieta B. ponadto izolowała artystkę od otoczenia i rodziny, podsycała lęk przed światem zewnętrznym, uzależniała podejmowanie decyzji od dostarczania Villas alkoholu i zmuszała artystkę do jego picia. Zdaniem oskarżenia opiekunka pozbawiała też Villas wolności, zamykając w pokoju; wielokrotnie pozostawiała ją samą w nieogrzanym domu bez jedzenia, ponadto dopuściła się szeregu zaniedbań pielęgnacyjnych. W tym zakresie sprawa trafiła do ponownego rozpoznania.

 

Elżbieta B. i Villas przez lata przyjaźniły się. B. była opiekunką, gosposią i najbliższą osobą Czesławy Gospodarek, znanej pod artystycznym pseudonimem Violetta Villas.

 

Kilka lat temu rodzina próbowała zająć się artystką i stworzyć jej dobre warunki bytowe. Ona chciała jednak wrócić do swego domu i do B. Ostatecznie tak się stało - Villas wróciła do domu rodzinnego w Lewinie Kłodzkim (Dolnośląskie) i ponownie trafiła pod opiekę B.

 

Villas zmarła na początku grudnia 2011 r. w wieku 73 lat. Prokuraturze i biegłym nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny zgonu. Przyczyną śmierci artystki mogło być zapalenie płuc lub zator płucny w związku z komplikacjami po złamaniu nogi.

 

PAP