Pierwszy set pojedynku z 21-letnią Niemką był jednostronnym widowiskiem. Radwańska przełamała rywalkę w trzecim oraz siódmym gemie i zakończyła go po 28 minutach na pierwszej piłce setowej. Polka świetnie serwowała i returnowała. W każdym ze swoich gemów serwisowych oddała przeciwniczce co najwyżej jeden punkt.

 

W drugiej partii było więcej walki. Co prawda Polka rozpoczęła od prowadzenia 2:0, ale po chwili przegrała dwa kolejne gemy. Później znów jednak podkręciła tempo i do końca seta Niemka wygrała tylko dwa gemy.

 

Radwańska rozstawiona najwyżej

 

"Isia" pewnie idzie przez turniej w Schenzen. W trzech pierwszych meczach nie przegrała nawet seta. Zawody nie są jednak silnie obsadzone. Radwańska jest rozstawiona najwyżej. Jej rywalkami były do tej pory zawodniczki z okolic setnego miejsca w światowym rankingu. O tytuł Polka zagra z 97. zawodniczką na świecie, Amerykanką Alison Riske, która wcześniej wygrała z Węgierką Timeą Babos 6:2, 6:4.

 

Wyprzedziła Marię Szarapową

 

Awans do finału imprezy w Shenzhen dał Radwańskiej punkty, które pozwolą jej wyprzedzić czwartą dotychczas w rankingu WTA Marię Szarapową. Na podstawie ogłoszonego w poniedziałek zestawienia zawodniczki będą rozstawiane w wielkoszlemowym Australian Open.

 

Czwarta pozycja oznacza, że Radwańska może trafić na wyżej od siebie notowane rywalki: Amerykankę Serenę Williams, Rumunkę Simonę Halep i Hiszpankę Garbine Muguruzę dopiero w półfinale zawodów w Melbourne. Impreza rusza 18 stycznia, a losowanie turniejowej drabinki nastąpi trzy dni wcześniej.