Projekt PiS opiera się na założeniu że, Instytut Pamięci Narodowej będzie główną instytucją polityki historycznej. IPN zostałby połączony z instytucjami, które pełnią obecnie podobne funkcje. - Kompetencje tych instytucji trochę się dublują. Potrzebny jest jeden solidny instytut, który zajmowałby się polityką historyczną - powiedział szef klubu parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki.

 

IPN z poszerzonymi kompetencjami pozostałby przy starej nazwie, zachowałby też wszystkie dotychczasowe uprawnienia. - Nazwa się przyjęła, nie ma powodu, aby ją zmieniać - stwierdził Terlecki. Po dokonaniu nowelizacji ustawy prawdopodobnie doszłoby do zmian personalnych - powstanie instytutu o poszerzonych kompetencjach mogłoby także oznaczać powołanie nowego składu Rady IPN. Członków Rady, według obecnych przepisów, wyłaniają Sejm, Senat oraz prezydent.

 

Prezes IPN jest wybierany przez Sejm na 5 lat, na wniosek Rady Instytutu Pamięci, która zgłasza kandydata spoza swojego grona. Kadencja obecnego prezesa, dra Łukasza Kamińskiego, kończy się w tym roku.

 

Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa została powołana w 1947 roku i  jest jedynym w Polsce organem państwowym inicjującym i koordynującym działalność związaną z upamiętnianiem historycznych wydarzeń i miejsc oraz postaci w dziejach walk i męczeństwa narodu polskiego w kraju i zagranicą, a także walk i męczeństwa innych narodów na terytorium Polski.

 

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych został utworzony w 1991 roku a jego najważniejszymi zadaniami są: "zapewnianie kombatantom i osobom represjonowanym należnego szacunku i honoru oraz pomocy i szczególnej opieki", przyznawanie uprawnień ustawowych, oraz "upowszechnianie tradycji walk o suwerenność i niepodległość Polski".

 

PAP