- Nie piszemy ustaw, jak Prawo i Sprawiedliwość, na kolanie.  Żeby napisać dobry projekt, trzeba usiąść z gronem eksperckim, skonsultować go, przemyśleć każdy zapis, nie pisać ustaw pod dyktando polityczne - argumentowała w "Graffiti" w Polsat News posłanka Nowoczesnej.

 

Podkreśliła, że ugrupowanie obecne jest na scenie politycznej dopiero od kilku miesięcy. - Nie machaliśmy niebieską teczką z aktami prawnym podczas kampanii wyborczej - nawiązała do obietnic wyborczych premier Beaty Szydło. Dodała, że w styczniu zostanie zaprezentowany szereg projektów ustaw Nowoczesnej.

 

18 zdań na temat programu Nowoczesnej

 

Kamila Gasiuk-Pihowicz nie była w stanie powiedzieć, kiedy opinia publiczna pozna program polityczny partii. Jak policzył dziennikarz Polsat News Piotr Witwicki, na stronie internetowej Nowoczesnej można znaleźć o tym zaledwie 18 zdań. - Nie zadawałem takich pytań dopóki wasz lider, Ryszard Petru nie chodził po Sejmie i opowiadał, że jest liderem opozycji - powiedział prowadzący "Graffiti".

 

- Poczekajmy na konkrety. Już w przyszłym tygodniu zostaną zaprezentowane pierwsze ustawy, jakie Nowoczesna wypracowała. Myślę, że pierwszym będzie ustawa o zmianie sposobu finansowania partii politycznych - odpowiedziała Gasiuk-Pihowicz.

 

 

 

 

 

 

 

 

Finansowanie partii nie tylko z budżetu państwa

 

Posłanka nie chciała ujawnić wielu szczegółów pierwszego projektu partii. - Propozycja jest taka, by partie nie były finansowane tylko z budżetu. - Będziemy chcieli dopuścić dodatkowe źródła finansowania - oznajmiła. Jej zdaniem kolejne projekty Nowoczesnej mają dotyczyć m.in. przywilejów związkowych oraz kwestii związanych z budżetem państwa.

 

Według posłanki Nowoczesnej nie ma w tym nic dziwnego, że sytuacją w Polsce interesuje się Unia Europejska oraz zachodnie media.

 

- Ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, medialna, ustawa o policji, dająca podstawę do szerokiej inwigilacji społeczeństwa, to wszystko budzi wątpliwości zachodnich obserwatorów. Dziwne jest to, że pojawiają się ustawy, które uderzają w polską rację stanu. PiS ma większość parlamentarną, mogło w sposób rzeczowy merytoryczny i fachowy nad nimi pracować z przekonaniem, że te ustawy zostaną przegłosowane - argumentowała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

 

 

Podziel się:
Skomentuj: