Wrzątek na mrozie błyskawicznie zamarza. Różnica temperatur sięgająca stu stopni Celsjusza sprawia, że wylana woda zostawia za sobą smugi przypominające padający śnieg. Jako pierwszy w czasach nowożytnych to zjawisko - nazywane efektem Mpemby - zauważył tanzański student w latach 60. XX wieku. Mówił o nim m.in. Arystoteles.

 

To tylko fizyka

 

Podgrzana woda zamarza szybciej niż uprzednio schłodzona. Wynika to z jej budowy molekularnej. Pojedyncza cząstka zawiera spory atom tlenu, do którego z pomocą wiązań kowalencyjnych przyłączone są dwa mniejsze atomy wodoru.

 

Jeśli jednak mamy więcej cząsteczek wody, to zaczynają się one ze sobą zbijać w grupy z pomocą wiązań wodorowych. Wiązania te, które po raz pierwszy dostrzeżono pod mikroskopem, są słabsze od wiązań kowalencyjnych. To właśnie one wyjaśniają efekt Mpemby. W normalnych warunkach wiązania prowadzą do bliższego ściśnięcia cząsteczek wody, które odpychają się i rozciągają tym samym wiązania kowalencyjne wodoru z tlenem oraz gromadzą energię.

 

Wraz z podgrzaniem wody wiązania wodorowe się wydłużają, wobec czego cząsteczki wody oddalają się od siebie. Wiązania kowalencyjne oddają energię i przyspieszają schładzanie wody.

 

Polsat News, twojapogoda.pl